11 października 2011

Perfect jeans, perfect shoes oraz kiełkujący pomysł



1. Buty: CCC (Jennifer), 119,99zł

W tym roku szukanie butów na jesień odbyło się wyjątkowo sprawnie i bezboleśnie. Planowałam zakup sznurowanych botków z New Look, ale pewnego dnia wstąpiłam do CCC i znalazłam model, który spodobał mi się bardziej. Jeszcze niedawno z pewnością powiedziałabym, że te buty są koszmarne, jednak teraz są dla mnie piękne w swojej brzydocie i kojarzą mi się z Pippi Langstrumpf, Wam też? :) Miałam je kilka razy na sobie  i muszę przyznać, ze są niezwykle ciepłe i wygodne, także póki co jestem z nich zadowolona.

2. Rurki: Gina Tricot perfect jeans (sh), 10zł

W szafie zawsze znajdzie się miejsce na kolejną parę jeansów, dlatego zdecydowałam się na rurki Gina Tricot. Właśnie taki krój lubię najbardziej, czyli granatowe skinny z podwyższoną talią. Spodnie leżą idealnie, a niska cena była tylko ich dodatkową zaletą


3. Kamizelka: H&M Divided (sh), 10zł

Przez własną głupotę zgubiłam moją czarną kamizelkę z KappAhl i długo szukałam  podobnej. Znalazłam ją dopiero teraz, oczywiście w sh.


4. Koszula: Vero Moda (sh), 3zł

5. Koszula: sh,4zł



6. Szorty w kolorze piaskowym i bandażowa mini:  H&M (sh), 2,50zł

Pewnie nie zwróciłabym uwagi na kiełki soi w sklepie gdyby nie to, że akurat była na nie promocja, także jeden słoik natychmiast wylądował w moim koszyku. Już wiem, że te niepozorne maleństwa nie raz zagoszczą w mojej lodówce. Lubię ziarna soi w pieczywie (polecam bułki fitness z Lidla), ale nigdy ich nie jadłam na ciepło. Dodałam je do jaśminowego ryżu z kurczakiem, warzywami, ziołami, sosem sojowym i odrobiną miodu, a efekt końcowy bardzo mnie zadowolił. Kiełki po podgrzaniu stają się lekko chrupiące i przypominają w smaku orzechy nerkowca. Wiem, ze danie nie prezentuje się zbyt ciekawie na zdjęciu, ale wygląd nie ma większego znaczenia w tym przypadku :)


P.S. Jakimi ziołami doprawiacie podobne dania?

16 komentarzy:

  1. jak zwykle zakupy świetne. Ja dzisiaj idę na pocztę w celu odebrania butów zamówionych na allegro:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się koszule i dżinsy.
    A do ryżu lubię curry:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koszule i dzinsy rewelacyjne,czemu ja takich okazji nie mam do znalezienia tak superowych ciuchów...

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne zakupy!
    o,proszę,kiełki soi powiadasz?muszę spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam takie same buty, tyle że w czarnej wersji i też jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nadal poszukuję moich zimowych perfect shoes,ale na razie średnio mi idzie. Podoba mi się sporo,ale wszystko po przymierzeniu okazują się średnio wygodne;/ Zakupy ciuchowe rewelacyjne!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie,nie! One na zimę nie będą! Po pierwsze kiepska podeszwa-za cienka i za śliska,poza tym muszę mieć buty co najmniej do kolan:) One będą na teraz jak nie będzie deszczu,a na baletki będzie za zimno.

    OdpowiedzUsuń
  8. hoho znowu ci się polowanie udało:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne te butki, ja mam na jesień z zeszłego roku,tylko muszę je do szewca oddac do podklejenia:)Rzeczy z SH super, zwłaszcza ta koszula w kratę:)Ja dziś odebrałam wyprawkę z RI i doszłam do wniosku,że nie mam jej gdzie schować,bo szafa już rozepchana do granic możliwości;)

    OdpowiedzUsuń
  10. hmmm, no Pippi, fakt. Kurcze, muszę na te buty popatrzeć ... potrzebuję coś na płaskim ...:)

    Dawaj przepis na ten obiad;).
    Ja takie dania przyprawiam sosem sojowym! (zamiast soli polecam), bazylia, oregano, curry, imbir ... zależy co tam mieszam z ryżem akurat. aa i kurkumę też daję.
    a kiełki soi są super! i na zimno też.

    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  11. jak byłam ostatnio w ccc twoje buty były jedynymi, które mi się tam podobały :)))
    ale ogólnie jeszcze bardziej podoba mi się ich wersja z RI i z deichmanna :D

    niepotrzebnie mi przypominałaś o tych targach. ostatnio jak o nich u ciebie przeczytałam to stwierdziłam, że do czasu ich trwania dawno zapomnę, a tu taki zonk ;P

    a catrice ma być w naturze w galerii łódzkiej

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam oliwki Hipp, więc się nie wypowiem. ta z Ziaji na pewno jest inna niż ta w żelu J&J, która wg mnie jest tragiczna. bo czy na sucho czy na mokro tragicznie się rozprowadzała, lepiła się i pół ręcznika miałam na sobie po kąpieli. ta jest zupełnie inna, dobrze współgra z mokrą skórą. na sucho też jest fajna, gdy się dobrze ją wmasuje, to nawet tłustego filmu nie zostawia. Ziaja Ulga to jest zupełnie seria. Dla typowych wrażliwców, bardzo jałowym składem, bez zbędnej chemii. Calma jest niby do cery wrażliwej, jednak skład ma bardziej chemiczny, co może wyjątkowych wrażliwców jak jak podrażniać. Biosilk używam tylko na końcówki i to w celu ich wygładzenia, a nie odżywienia, bo wiem że ten jedwab to cudów raczej nie czyni.
    Zaciekawiłaś mnie tymi targami, kiedy są dokładnie i gdzie??

    OdpowiedzUsuń
  13. Buty masz mega! ;)

    Zapraszam Cię serdecznie (i wszystkich, którzy mają ochotę ;) do udziału w konkursie na moim blogu- do wygrania BONY NA BUTY ze sklepu Merg.pl! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow całą cytrynę?? to pewnie potrzebowałaś wit C :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Imbir, kardamon, kurkuma, kmin, cynamon. Takich m.in. przypraw dodaję do potrwa "orientalnych" , z którymi podaję ryż jaśminowy. :)
    Kiełki lubię wszelkie. :)
    CO do butów, to chyba jesteśmy kwita - te nie do końca mi się podobają, choć mają swoje zalety :)
    Zdobyczy w sh zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń