Siedzę ze znajomą w kawiarni: Przeglądamy karty i zastanawiamy się co tym razem zamówić.
Ona: Marta mi mówiła, że tutaj mają piwa orientalne.
Ja: Gdzie? Nie widzę...
Ona: Tutaj, patrz.
Ja: Łomża, Tyskie, Harnaś, Żywiec, Ciechan... Czy to są orientalne piwa?
Ona: A nie???
Ja: Chyba regionalne!
Ona: Czepiasz się.
Ja: Gdzie? Nie widzę...
Ona: Tutaj, patrz.
Ja: Łomża, Tyskie, Harnaś, Żywiec, Ciechan... Czy to są orientalne piwa?
Ona: A nie???
Ja: Chyba regionalne!
Ona: Czepiasz się.
___________________________________
W pracy zaczął się remont, więc dostaliśmy kilka dni wolnego, prawdopodobnie do końca tygodnia. Od wczoraj siedzę w domu i już zaczynam wariować. Szczerze nienawidzę swojej pracy, a jednak coś mnie do niej ciągnie i sama tego nie potrafię zrozumieć :)
Nie udało mi się wywalczyć podwyżki, na co akurat byłam doskonale przygotowana, jednak wcale mnie to nie pociesza. Szefowa obcinając nam pensję zaoszczędziła sporo kasy na czterodniowe wakacje na Krecie. W związku z tym, że przepadł im sobotni lot trzeba było natychmiast poszukać prywatnego samolotu dla trzech osób. Za cenę dziesięciu dwutygodniowych egzotycznych wycieczek spędzili cztery noce w luksusowym kurorcie na jednej z greckich wysp. Gratuluję :P
Nie mogę uwierzyć w to, że nie jeden lipcowy wieczór spędziłam pod grubym kocem, jesienna kurtka bywała kluczowym elementem mojego letniego outfitu, a dziś, w jeden z ostatnich dni września wylegiwałam się na świeżo skoszonej trawie w samym bikini pozwalając cieplutkim promykom łaskotać całe ciało. Podobno zima będzie krótka i mroźna. Właśnie tego bym sobie życzyła!
Praktycznie całą słoneczną niedzielę spędziłam na świeżym powietrzu. Rano zlitowałam się nad siostrą i zabrałam ją do zoo, a po południu umówiłam się ze znajomymi. Załapaliśmy się nawet na koncert zespołu ENEJ, który w miniony weekend zawitał do Pabianic :) Wakacyjny hit "Radio hello", którym katują nas wszystkie stacje radiowe zdecydowanie zdążył mi się znudzić, jednak spodobał mi sie na nowo gdy usłyszałam go na żywo, podobnie jak wyjątkowo pozytywny kawałek "Nocą". Stojąc przy samych barierkach przez dobrą godzinę nie mogłam oderwać wzroku od boskiego puzonisty :D





