Jakie są zalety nitkowania?
- zajmuje mniej czasu niż wyrywanie włosków pęsetą
- pozwala uzyskać równy, czysty łuk za jednym pociągnięciem
- nie boli tak jak woskowanie
- może być wykonane w przypadku każdego rodzaju skóry nawet bardzo wrażliwej lub z problemami dermatologicznymi
- nie podrażnia skóry, nie wywołuje alergii
- długość depilowanych włosków nie ma większego znaczenia, gdyż odpowiednio ustawiona nitka chwyta nawet te najcieńsze i najkrótsze
- po zabiegu zaczerwienienia znikają bardzo szybko
- tą metodą można depilować całą twarz, nie tylko brwi
- genialne rozwiązanie dla osób z bardzo obfitym owłosieniem na twarzy. Woskowanie może być dość ryzykowne i bolesne, wyrywanie włosków pęsetą męczące, a nitka poradzi sobie z wszystkim w kilka sekund
Zauważyłam także kilka wad tej metody, jednak jest ich znacznie mniej niż zalet:
- cena nitkowania w salonie kosmetycznym jest dość wysoka, ze względu na to, iż niewiele specjalistów w Europie ją praktykuje, dlatego zachęcam do zapoznania się z threadingiem w domowym zaciszu
- od ciągłego napinania nitki podczas depilacji mogę trochę boleć palce, ale znalazłam na to sposób - bawełniane rękawiczki)
- trudno samodzielnie wyrwać włoski znajdujące się u nasady nosa i czasami trzeba sobie pomóc pęsetą
Jak zacząć?
Wbrew pozorom do threadingu nie potrzebujemy żadnych profesjonalnych przyborów. Wystarczą nam:
- nożyczki
- bawełniana nitka (mocna)
- grzebyk do brwi
- cienkie rękawiczki
- opaska do włosów (przed przystąpieniem do zabiegu radzę dokładnie odgarnąć włosy z twarzy)
1. Ucinamy ok 50cm nitki, składamy na pół i związujemy końce.
2. W jednej ręce trzymamy supeł, a drugą ręką przekręcamy nitkę jakieś 6-7 razy uzyskując dwa trójkąty przypominające literę X. W miejscu złączenia tych trójkątów powinny powstać małe supełki - to dzięki nim za chwilę będziemy wyrywały włoski.
3. Jeden z trójkątów otwierany, a drugi pozostawiamy jak najmniejszy.
4. Przykładamy skrzyżowane nitki do skóry i w większym trójkącie umieszczamy przeczesane wcześniej włoski, których chcemy się pozbyć. Nie dociskamy nitki zbyt mocno do skóry.
5. Otwieramy mniejszy trójkąt jednocześnie zamykając ten większy. W tym momencie supełki zaczną się przesuwać po nitce wyrywając wszystkie włoski. Zawsze otwieramy trójkąt pod włos.
6. Warto zapamiętać tę regułę: podczas depilowania włosków nad łukiem brwiowym granicę depilowanego obszaru wyznacza dolna nitka większego trójkąta i na odwrót - gdy wyrywamy włoski pod łukiem, górna nitka większego trójkąta oddziela depilowany obszar od tego, który pozostanie nietknięty.
Wiem, że to brzmi dziwnie, ale może przygotowane przeze mnie schematy Wam pomogą:
(zdjęcia można powiększyć)
Pewnie same obrazki oraz krótka instrukcja nie wystarczą, więc najlepszym rozwiązaniem będzie poszukanie odpowiedniego filmiku na youtube. Testując nową technikę depilacji korzystałam z tego materiału:
Ponieważ nie lubię i nie umiem regulować brwi pęsetą, jakiś czas temu częściowo przerzuciłam się na plastry. Nadal chwalę sobie tę metodę, jednak niedawno wosk przegrał ze zwykłą nitką. Woskowanie zawsze musiałam wykonywać przynajmniej 2-3 dni przed ważnym wyjściem, bo czasami skóra była po nim podrażniona. Po threadingu nie mam takiego problemu! Skóra dosłownie po 30 minutach dochodzi do siebie, jest gładka, a zaczerwienienia znikają.
Co myślicie o tej metodzie depilacji?
Miałyście z nią do czynienia?
Miałyście z nią do czynienia?




