26 grudnia 2010

Prezentacja

Tegoroczna wigilia różniła się od 20 poprzednich przede wszystkim tym, że nie spędzałam jej u siebie, lecz w kilkunastoosobowym gronie u najbliższej rodziny. To nie w moim domu unosił się zapach wigilijnych potraw, biedny karp pluskał się w innej wannie, a prezenty wylądowały pod inną choinką co sprawiło, że tak do końca nie wiedziałam co się dzieje :D

Na stole tradycyjnie zagościł
krwistoczerwony barszcz z uszkami, czyli potrawa, którą pokocha każdy obcokrajowiec, lecz za cholerę nie wymówi jej nazwy, pograłam w bierki z ośćmi pstrąga (wygrał pstrąg), jednak nie spróbowałam wszystkich świątecznych potraw, bo zarówno karp w galarecie jak i śledź w czymkolwiek nie przejdą mi przez gardło. Dzięki temu zaoszczędziłam w żołądku sporo miejsca na makowe love. Kocham słodkości i cieszę się, że mogłam spróbować pysznych, aczkolwiek niebezpiecznych makówek, na których ukruszyłam sobie kawałek zęba. Mój dentysta już się cieszy
;]

Po deserze przyszła pora
na mini koncert kwartetu smyczkowego, który był chyba najprzyjemniejszą częścią wieczoru. Jeśli mi się uda, to niebawem wrzucę jakiś filmik z występu dziewczyn. Grają po prostu fenomenalnie! Kiedyś pokazywałam Wam nagranie z ich udziałem (klik ). Mam dla Was mini konkurs – podajcie tytuł utworu, który słychać na początku i na końcu filmiku. Moim zdaniem zadanie ta wersja jest jeszcze lepsza od oryginału. Jestem ciekawa czy udzielicie prawidłowej odpowiedzi :)

„Święty Mikołaj” zwykle spełnia swoją misję bezbłędnie, w tym roku również mnie nie zawiódł. Otwierając kolejne paczuszki zaczęłam się zastanawiać czy przez ostatnie 12 miesięcy zasłużyłam choć na 1/3 z tych rzeczy…
;).



Woody <3



płyta od przyjaciółki

szampon biovax z proteinami

Z tego prezentu cieszę się najbardziej, bo zupełnie się go nie spodziewałam!

balsam Kate Moss i rozsądna dawka słodyczy :)

(Nie wiem dlaczego animacjie gif nie działają, a czcionka zmienia się co kilka linijek… :-/)

:*

Jak Wam się udały święta? :)







16 komentarzy:

  1. :) Ja jestem akurat typ trochę antysylwestrowy, zawsze myślałam o tym, żeby po prostu go przespać i chyba w końcu tak zrobię w tym roku:) Ale wierzę, że 2011 będzie lepszy, a każdy kolejny coraz bardziej. W końcu zacznę spełniać swoje życzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, charmsy:):) uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No no no ...musiałaś być bardzo grzeczna :) u mnie ? średnio ... ale ro już tak co roku, więc się przyzwyczaiłam :>

    OdpowiedzUsuń
  4. To Marsylianka:) W każdym razie według mnie:)

    Piękna bransoletka:) A i czekoladowa sentencja całkiem sensowna;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nawet nie wiem, w zeszłym roku zaczęły się zaraz po świętach, a w tym widziałam już przed świętami:p pojadę jutro po pracy zobaczyć czy jest coś wartego uwagi

    OdpowiedzUsuń
  6. cudne prezenty:)))
    ja od C. dostalam ciuchy, a prezent od mamy wraz z jedzeniem (w tym sledzie, kocham!!) zaginal gdzies w przestrzeni powietrznej miedzy Polska a Cyprem;/// w sumie 10,5 kg dobr... eh
    do PL lece na 3 tygodnie, potem wracam na Cypr i negocjuje nowy kontrakt w hotelu... i lato:D

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja właśnie wręcz przeciwnie - wszystkie święta zawsze spędzam poza domem ;)
    przepiękne prezenty dostałaś :)
    aż Ci ich trochę zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja minęły moje święta już wiesz.
    Co do siostry Wojtak to nie umiem z nią znaleźć wspólnego języka. Ma 40 lat (ktoś może powiedzieć "dużo") a zachowuje się jak stara ciotka, którą życie już znudziło. Zbyt często jak dla mnie zachowuje się wobec W. jak druga matka, wygłaszając mu kazania i mówiąc mu co ma robić. to się tyczy również jego pracy, z której ona ma korzyści materialne a kompletnie sie na tej pracy nie zna. Po prostu ojciec zapisał jej trochę udziałów firmy, która prowadzi z W. i tym sposobem on będzie pracował na siostrę do końca swoich dni.
    Wracając do siostry ona często ma focha nie bardzo wiem z jakiego powodu. Denerwuje mnie tym szczególnie wtedy, gdy przychodzi do nas do domu. Nie raz próbowałam jakoś się z nią dogadać ale zawsze mam wrażenie, że patrzy na mnie z góry - jestem małolata, z która przypadkiem zaczął się spotykać jej brat.
    co do prezentów to dostała wszystko co chciała: przewodnik Pascala po USA (to prezent tez dla jej męża choć to ona go wybrała - koszt 75zł), balsam za 50 zł, koszulkę która sobie sama wybrała, lakier i odżywkę do paznokci, sól do kąpieli, zestaw pilników.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolega od muzy nie był gospodarzem. Poza tym nawet gdyby tak bylo, to uważam, że powinnam miec prawo do "swojego" na imprezie bo organizowaliśmy ja wspólnie. Była składka po 180 zl od pary - na jedzenie, napoje, owoce do drinków, szampana. I co do cateringu to też wspólnie wybraliśmy dostawcę. Każda pinia i sugestia była wspólnie rozważana.
    A co do tego od podrzucania to ja nawet nie wiem czy on sobie zdawał sprawę co zrobił i jak mnie tym wkurzył.
    A jak Tobie minęła ta noc?

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze jest to, że nie bardzo pamiętam, skąd:) Znaczy jakiś czas temu spisałam z czyjegoś bloga, ale nie pamiętam, czyjego:) Może miałam podświadomą nadzieję, że kradzione nie tuczy, nawet jeśli to tylko skradziony przepis;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No ja na pewno nie zasłużyłam na prezenty,które dostałam:P

    OdpowiedzUsuń
  12. kupiłam kulkę 340 w rozm. 8. Najchętniej oglądałam nieesie25 i ciasteczko25, ostatnio nisiax85, makijaże Kasi D, LadyLove5432 itd.

    OdpowiedzUsuń
  13. na razie na blogu nie zdradziłam , gdzie pracuje :)
    ta nokia to e71. kurcze nie dołuj mnie, bo dziś ja kupiłam :P co Cię wkurzało?? i w jakim konkretnie modelu?

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne prezenty. :) Najbardziej podobają mi się charmsy. Kocham Apart. :)

    OdpowiedzUsuń