22 lutego 2011

n.i.e.s.p.ó.j.n.y. w.p.i.s.

(moja dzisiejsza kolacja: jogurt grecki z mrożonymi truskawkami i miodem. Aj!)


14 lutego dostałam 15 walentynek:
trzy od numeru 7263
dwie od Ery
jedną od Citibanku
cztery od śmiesznych chłopców z wyjątkowo wybujałą wyobraźnią
kolejne cztery od facetów kompletnie pozbawionych wyobraźni
ostatnią podarowałam sobie sama i był to najmniej walentynkowy prezent ever - zielona, silikonowa forma do pieczenia :) Początkowo planowałam zakup takiej w kształcie serca, jednak ze względu na nieiwlekie szanse na to, iz kiedykolwiek jej użyję, zdecydowałam się na okrągłą "blaszkę" do tarty.
(jest piętnaście?)

Byłam baaaardzo zaskoczona, gdy zorientowałam się jaką sumę udało mi się zaoszczędzić od października, dlatego w ramach nagrody za wzorowe zachowanie postanowiłam zaatakować allegro :D
Wiecie co, ewidentnie mam pecha do nieuczciwych sprzedawców... Sporadycznie robię zakupy korzystając z tej strony, a jeśli już się skusze na jakiś drobiazg, to zwazwyczaj coś jest nie tak! Tym razem ktos pomylił zamówienia. Co ciekawe, na paragonie dołączonym do paczki widnieje nazwa produktu jaki wybrałam, a w pudełku znajduje się inny kosmetyk. Czy byłyście kiedyś w podobnej sytuacji? Napisałam maila do sprzedawcy, podobno wyśle właściwe zamówienie, jednak czekam na nie już trzeci tydzień!
Zamówiłam jeszcze srylion innych pierdół, które pokażę po otrzymaniu reszty paczek, do których dostarczenia prawdopodobnie będzie trzeba wynając ze dwa tiry :P



Walka z cellulitem jest ostatnio na topie. Walczą z nim gwiazdy muzyki, teatru i telewizji śniadaniowej; Polki, Niemki i Rosjanki; matki, żóny i kochanki...
Nawet w kolejce po bilety do kina ktoś pyta "Jak się pozbyć cellulitu?" - nie wiem, dlatego proponuję Wam coś zupełnie innego!

Nowy
Szybki
Łatwy
Przyjemny
Wypróbowany
Skuteczny
Bezpieczny


Przepis na cellulit ;)


Potrzebne składniki:
- paczka chipsów
- litr lodów
- wiadro Pepsi
- tabliczka czekolady
- dwa udka
- kilka sezonów ulubionego serialu na DVD
- sofa, łóżko, fotel lub krzesło

Przygotowanie:
Udka umieścić w wygodnej pozycji na sofie, a następnie palcem wskazującym odpalić DVD.
Resztę składników zaaplikować doustnie.
Unikać jakiejkolwiek aktywności fizycznej.
Wykonywać powyższe czynności do uzyskania efektu "pomarańczowej skórki".

* dla wzmocnienia efaktu terapię należy powtarzać wielokrotnie!
** do +2cm w obwodzie ud w tydzień!



Czekając za efekty kuracji możecie obejrzeć te dwa skecze. Uważam, że są świetne!



30 komentarzy:

  1. No przepis rewelacja :D sama chce zobaczyc jak sie go pozbyc, musze tylko poszkodowane namowic do zbiorowego ogladania :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmiki rewelacyjne. Mnie pierwszy oczywiście szczególnie zachwycił :D
    Co Ty tu za przepis zapodajesz?! :DDD Ja zaczynam od marca walkę z cellulitem. :P Chcę kupić inneov na cellulit i brać go do jesieni. Mam nadzieję, że moje zgrabne nóżki pozbędą się tej cholernej przypadłości choć trochę. :)
    Musiałaś być cała w skowronkach dzięki tym wszystkim Walentynkom ;) Ja dostałam jedną. Nie wiem od kogo. Z tekstem " jeśli czegoś nie masz to znaczy, że tego nie chcesz" czy jakoś tak. (???)
    A co do formy, to dlaczego nie kupiłaś w kształcie serca? Przecież sobie też możesz upiec takie ciasto.
    Co do Allegro to faktycznie jakaś pechowa jesteś w tym temacie. A co do tej przesyłki ze złym kosmetykiem, to dzwoniłaś do sprzedawcy? Ja to bym nakrzyczała i powiedziała, że jak zaraz nie dostanę tego co zamówiłam to negatyw daję.

    OdpowiedzUsuń
  3. dobry ten przepis! ja czekam na fotki zakupów allegrowych. kurde ... 3 tyg. to długo, monitowałaś w tej sprawie?

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm truskawki :) ostatnio widziałam je już na targu, ale opanowałam pokusę kupienia chociaż kilku, bo pewnie wcale nie smakowałyby jak truskawki ;)
    co do allegro to ja przed wyjazdem na wakacje kupiłam japonki u faceta, który był tak rozkojarzony, że dwa razy przysłał mi inny wzór niż kupiłam...
    a deser na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. heh odpukać do tej pory nie miałam problemów z allegro, chociaż właśnie czekam na jedną rzecz ostatnio zakupioną:) Umiejętność oszczędzania to cnota:)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe, dobre :) Ja też miałam pecha do allegro- zamówiłam skórzane rękawiczki, okazały się za duże i odesłałam (była taka możliwość). Kasy oczywiście nie było na koncie, na mejle nikt nie odpowiadał. Jakie było moje zdziwienie, gdy listonosz przyniósł mi tą paczke- podwójne awizo, ale adresat nie odebrał, mimo że adres wzięłam z alle. Muszę zainterweniować. Nie są to jakieś kolosalne pieniądze, ale za to mogłabym kupić sobie coś fajnego :/ A sprzedawca wydawał się wiarygodny, ponad 1000 kom, a tu proszę.
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. zrobiłaś mi smaczka na lody!!! :)
    u mnie z allegro też różnie bywało, ale kiedy chciałam oddać towar to takiego maila im serwowałam, że bez problemu godzili się na zwrot :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny przepis. :)))) Truskawki pobudziły mój apetyt. :) Współczuję z tym allegro, nie odpuszczaj niech Ci wyślą co trzeba. Co za gapy. ://

    OdpowiedzUsuń
  9. to Ty masz jakiegoś pecha do allegro. Ja ostatnio bardzo dużo kupuję i jeszcze nigdy się nie nacięłam ( i oby się to nigdy nie zdarzyło)

    przepisu nie wypróbuję bo mam już wystarczający cellulit z którym walczę i więcej mi nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha, testuję na sobie ten przepis od lat - działa, a mój cellulit kwitnie i ma się dobrze, niestety;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kurcza ja ostatnio na allegro kupuje duzo i jeszcze nie trafiłam źle...a Łukasza wlasnie martwi ze Jas bedzie sam i bedzie musial bronic siostry a ta byłby brat i w dwojke nikt by im nie podskoczyl a teraz wszystko na Jasia barkach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czarny łabędź świetny!!! Po wyjściu z kina długo nie mogłam dojść do siebie. Niektóre sceny na długo zapadają w pamięć, z chęcią zobaczę ten film po raz kolejny.
    Ciekawa jestem Twoich wrażeń po użyciu maseczki. Ostatnio oglądałam filmik chyba oleski która podeszła do niej dość obojętnie. A ja jej jakoś nigdy nie widziałam na all. Albo źle szukałam? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ech, mój cellulit nie tylko się zadomowił, on się wręcz zameldował:/

    OdpowiedzUsuń
  14. kilka rzeczy było przecenionych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Byhahahaha,powalił mnie ten koleś;D

    OdpowiedzUsuń
  16. :))
    Ja dziś zaszalałam i na fali szminkowego zainteresowania kupiłam pomadkę w odcieniu rażącego jasnego różu :) Czarna kreska na oku i róż na ustach- bardzo podoba mi się to połączenie! Na razie tylko w domu, ale na wiosnę pojawię się na ulicach wawy w tej wersji ;)
    jak będę w domu (za tydzień) to planuję wizytę w naturze i jak chcesz to mogę kupić dla Ciebie ten rozświetlacz, o ile będzie. Ja mam kolor 01, nie wiem czy są inne, bo byłam podekscytowana że w ogóle jest i nie zwracałam uwagi czy są inne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Do wiosny to u mnie daleko, oj daaaleko :D
    ale myślami już z wiosną, latem, mam obsesję!
    Boże, jakie cudne zdjęcie truskawek...:(

    OdpowiedzUsuń
  18. Skecze i przepis kapitalny! ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. ja chcę prawdziwe truskawki... :( kiedy lato?
    przez groupon, gruper i inne tego typu wymysły szatana moje oszczędności znikają w niewyjaśnionych okolicznościach! dlatego o atakowaniu allegro nie ma u mnie mowy, a tak bardzo chcę broszkę filcową... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale smakowita kolacja..
    To Ty jesteś rozrywana dziewczyna - tyyle walentynek;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ooo, miło to słyszeć, czytać znaczy:) Mnie się za to b.podoba Twój styl pisania:)

    A jak się rozwiązała (bądź nie) sprawa z tym allegrowym zamówieniem?

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba sprobuje tego przepisu...;)
    a te lody...mmniam

    OdpowiedzUsuń
  23. nawet nie wiedziałam, że jest taki serial :) zaraz obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. oglądałam! fajny :)
    choć i tak wolę go w "Usta Usta" ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Najśmieszniejsze jest to, że nic nie robiłam! Żadnych konkursów, zgłaszania się itd. Po prostu dostałam majla (mój adres jest w profilu- "wyślij e-mail"), że tworzą grupę aktywnych blogerek, które będą testowały kosmetyki, na zasadach jak z dziennikarkami z magazynów kosmetycznych, które testują kosmetyki i recenzują. A że w blogach siła, to przenoszą się i na ten grunt. Tylko nie wiem, czemu zostałam "wybrańcem", bo grono moich "czytelników" ogranicza się do Was, dziewczyn z KG. Z moich znajomych, tylko 1 moja przyjaciółka wie o tym blogu :))

    Koszula z h&m, to ta widoczna na plakatach w parze z pseudo-zamszową.
    Cienie mam w wersji storm, są naprawdę baardzo fajne. Użyłam też żelowej kredki z avonu- pewnie o niej słyszałaś z YT. I też polecam, tylko ciężko ją zatemperować, bo jest bardzo miękka. Ale za to jaki daje efekt! Jak eyeliner, tylko łatwiej nią operować.
    Fajnie, że udało Ci się dorwać rozświetlacz essence. A ten z bell to jaki?
    Kiedyś planuję zakupić meteorki guerlain, ale to nastąpi pewnie za kilka lat, jak mnie będzie na nie stać ;)
    p.s. mnie też ten striptizer za bardzo nie zakręcił ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Pewnie ktoś szybko interweniował bo już się nie da wejść na Jej bloga:( a szkoda bo dobrze się zapowiadało

    OdpowiedzUsuń
  27. blog Kasi nadal dostępny:)

    OdpowiedzUsuń
  28. 9boskie zdjęcie w profilu!)

    kochana, mamy już podpisana umowę na mieszkanie! Blok się buduje. 3 pokoje, kuchnia, łazienka, balkon, przy lesie ... spokój i cisza ... bosko!

    OdpowiedzUsuń
  29. W wersji storm są fajne matowe cienie (3), którymi można zrobić dzienny make-up. A pozostałe tez są ok- i na dzień i na imprezę :)
    Ostatnio zakupiłam też cienie z sensique, które polecała gabi i są bardzo fajne.
    a jak się sprawuje maseczka?

    OdpowiedzUsuń