14 kwietnia 2011
Rzymski poranek
Mniej więcej wiedziałam jakiego koloru szukam do swojego pokoju, ale gdy weszłam do sklepu z farbami oszalałam na widok tych wszystkich próbników. Spodobało mi się kilka odcieni i długo nie mogłam się zdecydować. Kierując się zasadą, że pierwszy wybór jest zawsze najlepszy, postanowiłam kupić emulsję o bardzo optymistycznej nazwie "rzymski poranek". Jutro zaczynamy malowanie mojej sypialni, ciekawe jaki będzie efekt końcowy!
Zlikwidowaliśmy "wściekłą morelę" i "świeżą pistację" z salonu, teraz dominuje tam "biała czekolada" z elementami "kawy z przyjacielem". Nie tylko nazwy tych odcieni są przyjemne, na ścianach prezentują się równie efektownie. Patrząc na nie aż mam ochotę na budyń waniliowy lub ciepłe kakao :)
Skoro już mowa o jedzeniu, muszę Wam pokazać zdjęcie mojego wczorajszego obiadu - penne z pomidorami,mozzarellą, świeżą bazylią i rukolą.
Może nie wygląda zbyt efektownie, ale smakuje wspaniale! Nie ma to jak dobry makaron :) Jak mam ochotę na szybkie i smaczne danie, to zwykle gotuję coś takiego. Zawsze się udaje :)
A to sobotnie spaghetti ze szpinakiem i serem. Chyba nie muszę dodawać, że smakuje fantastycznie ;)
Ostatnio udało mi się upolować kilka fajnych ciuchów, między innymi dwie bluzki oraz spodnie na wiosnę.
Biała koszula H&M (sh, 2,50zł) - wygląda jak nowa, leży doskonale, pasuje do wszystkiego. Już ją uwielbiam!
Kawowe spodnie (no name, 60zł) - żaby mi się dobrze mieszkało w nowym pokoju, musiałam dokupić spodnie w kolorze ścian :D Mają marszczenia na udach i zwężane nogawki, dzięki czemu świetnie się układają i są bardzo wygodne.
Marynarska bluzka (Topshop, sh) - nareszcie paski układają się we właściwą stronę :)
Kupiłam też lakier w Superpharm (Revlon 028 Minted). Revlon robi całkiem dobre lakiery, chyba skuszę się na jakiś czerwony. Kolor na paznokciach wygląda tak samo jak w buteleczce, lakier łatwo się rozprowadza, szybko schnie, nawet bez utwardzacza długo się utrzymuje - polecam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


koniecznie pokaz te smakowite farby na scianach :)
OdpowiedzUsuńczekolada oreo jest przepyszna! zjadłam cała...
kawy w starbucks nie kupiłam, bo... nie lubie kawy :P jak już tam idę to pije czekolade itp ;)
kiedys sobie zrobiłam frappe z jedej malenkiej łyżeczki, z dwoma gałkami lodów czekoladowych i z bitą śmietaną.. nie smakowało mi ;/ ja po prostu nie znosze kawy jakakolwiek by nie była ;)
OdpowiedzUsuńmoże kiedyś do tego dorosne ;)
OdpowiedzUsuńa tam na górze miało być *dwiema a nie dwoma :) teraz przeczytałam, że głupote napisałam :))
teraz nie ma 'jak długo tu będę' teraz jest 'ateny to mój dom i tu mieszkam'. nie planuje powrotu. ale zobaczymy jak sie z pracą ułoża sprawy i moją i M.
OdpowiedzUsuńpragne tej lustrzanki jak niczego innego :D ale niestety trochę 'ojro' potrzebuje ;)
mamy "rzymski poranek" na ścianie u Jagny w pokoju i mnie się podoba ;)
OdpowiedzUsuńWidziałam ten lakier, fajny kolor. Mam z Revlona czerwony właśnie, są naprawdę dobre.
OdpowiedzUsuńoooo makarony pyyycha :) mam bardzo podobny kolor na scianach w salonie + jedna ściana ceglasta :)
OdpowiedzUsuńteż aktualnie mam miętkę na paznokciach ;)
mam Rzymski poranek na ścianie w salonie:D Fajny kolor:) A białą czekoladę na 3 ścianach w sypialni;) Ta bluzeczka w paseczki super.
OdpowiedzUsuńja tez mam rzymski poranek na scianie i wyglada super:)
OdpowiedzUsuńJa niestety wciąż mam w sypialni cholerną pistację i zaczynam już prawie ogryzać ściany;)
OdpowiedzUsuńO tak, jak dla mnie, jeśli już paski, to tylko w tym kierunku:)
Mimo potwornej ilości lakierów, jakoś z Revlona nigdy żadnego nie miałam, czas to nadrobić:) Ile kosztował?
Moja ciocia ma w jednym pokoju ten rzymski poranek i jakoś nie bardzo mi się ten kolor podoba,ale to oczywiście rzecz gustu jest:)
OdpowiedzUsuńPodabaja mi się wszytskie trzy.
OdpowiedzUsuńAz tym jedzonkiem to ah narobiłas mi ochoty.
Wszystko mi się podoba :))) a te nazwy kolorów są wspaniałe, pamiętam jak w zeszłym roku robiliśmy remont i też się dziwiłam tym wszystkim nazwom :)
OdpowiedzUsuńKocham makaron, taki ze szpinakiem też lubię, ale mój wygląda trochę inaczej :) Jak robisz swój? I taj przepis na to penne, nie robiłam nigdy takiego :))
:*
ach rzymski poranek, wszystko co rzymskie jest super;))
OdpowiedzUsuńmakarony kocham, kazda wersja mi odpowwiada!
pytalas o Dukana - dieta skuteczna, ale nie na moja kieszen, zwlaszcza tu na Cyprze;/
hah, zanim zaczęłam czytać obejrzałam te kolory i stwierdziłam, że wybrałabym właśnie rzymski poranek ;)
OdpowiedzUsuńpodaj koniecznie przepis na to penne! :)
fajne rzeczy upolowałaś :)
a ten lakier to z tej nowej, pachnącej serii? :)
a co do kolorów: ja kiedy robiłam remont też miałam mętlik w głowie ;)
OdpowiedzUsuńdo tego te wszystkie zabójcze nazwy.
jednym z kolorów u mnie w pokoju też jest Dulux, tyle że pastelowa orchidea ;)
Ja bym się skusiła na "kawę z przyjacielem" :)
OdpowiedzUsuńmiałam na oku "rzymksi poranek", wybrałam jednak farbę innej firmy, bo z tej mogłam kupić próbkę. wybrałam beckersa frappe - rewelacyjnie pokoj wygląda, jestem zachwycona takim burym bązem, zależy jak słońce pada, takie odcienie ściana ma...super sprawa
OdpowiedzUsuńpamiętam jaki ja miałam problem kiedy musiałam dokonać wyboru na swoje ściany w pokoju, Wbrew pozorom nie jest to proste zadanie. Pokaż efekt ostateczny :)
OdpowiedzUsuńFajny kolor!ja pewnie wybralabym biala czekolade :)super ta bluzeczka!
OdpowiedzUsuńmam takie chwile ze nie moge patrzec na makaron...ale ogolnie to go lubie ;P
świetne łowy w sh :) a kolorek bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo smakowicie :) Jeszcze Cię pomęczę jak robisz sos pomidorowy? Z koncentratu czy z pomidorów w puszce? :) Czy jeszcze inaczej? :)) Bo zamierzam zrobić ten przepis w przyszłym tyg :))
OdpowiedzUsuńA nie chcesz zrobić sobie dwóch ścian w jednym kolorze, a dwóch w innym? wiesz podobne kolory, inne odcienie, mogłabyś z tych tutaj wybrać.
OdpowiedzUsuńTo też pewnie padasz, jak ja;)
OdpowiedzUsuńDobra, ale bardzo słodka, na szczęście jest wielkości batonika:) I w kilku odmianach, ja wzięłam białą z nadzieniem nugatowym.
Moja koleżanka dorwała piękną, klasyczną "skórzaną" ramoneskę w Cubusie za 70 zł! Przecenioną z 200zł :)))
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię tą szarą bluzę z h&m, którą kupiłam w zimie. Teraz noszę ją z bokserką, a w zimie z białą koszulą, taką cienką z kołnierzykiem i też to wyglądało fajnie :))
Mam takie dni gdy nie chce mi się stroić, więc wtedy bluza, dżinsy i jestem gotowa :) Ale czasem mi głupio, jak widzę na uczelni laski w szpilkach, ołówkowych spódnicach i koszulach od TH :) Wiele z nich pracuje, więc muszą tak wyglądać,ale niektórzy prowadzą taki "lans" od początku studiów :))) I do tego obowiązkowa kawa z CH :)))
Myślę że Twoja bluza po praniu będzie ok, z tej szarej też leciały kłaki, ale po praniu już nic takiego nie ma.
Te pomarańczowe spodnie są takie same jak granatowe 2 posty niżej. Dość luźne, z cienkiego materiału, idealnego na lato. Cena- 49,90zł, też h&m.
Makarony!!!! A ja taka głodna :))))
OdpowiedzUsuńZatem oczytuję, że decyzje co do farb zapadły. Mam nadzieję, że pokażesz swój pokój, gdy już wszystko będzie gotowe???
świetne ciuszki zdobylaś. :)))
A znalazłaś coś interesującego na tym meblowym spacerze? Szukałaś czegoś konkretnego?
OdpowiedzUsuńpierwszy odcień też mi się podoba
OdpowiedzUsuńtak, Virtual to marka Joko :)
OdpowiedzUsuńTak, to świetna cena! Tym bardziej że kupiła ją w zeszłym tygodniu :))
OdpowiedzUsuńA Ty kupiłaś coś w h&m? :)
aaa, głodna się przez Ciebie zrobiłam. Idę wszamac jakąś kolację :P
OdpowiedzUsuńPieczarkowego lata jako koloru nie było? :D
lubię takie kolory we wnętrzach. jeszcze bym dorzuciła do palety coś w kolorze brudnego różu/wrzosowym... i może jakieś malinowe akcenty też :)
OdpowiedzUsuńa kluchy lubię zawsze i w każdej postaci! :)))
New Yorkera to ja od dłuższego czasu już omijam, jakość ubrań jest tam tragiczna - wszystko na jeden sezon. H&M też mnie ostatnio jakoś nie powala, a kiedyś byłam od niego uzależniona! chyba się starzeję ;)
OdpowiedzUsuńpokaż co kupiłaś! :)