17 lipca 2011

Złamane serce, OOTD, szybki wpis i małe zakupy + rozdanie!

Licznik kalorii ewidentnie pokazuje, że ktoś tu jednak zagląda, więc chyba wypada dodać nowy wpis, bo widok mojej szafki z kosmetykami z pewnością zdążył się wszystkim znudzić.



Mam złamane serce:
pełnoziarniste serduszko, Philadelphia, awokado, pomidory, przyprawy (oregano, bazylia, sól, pieprz)
♥
♥♥

  

OOTD:
szorty - Mango %
kurtka - sh (na początku nie byłam do niej przekonana, ale teraz ją uwielbiam i nosze bardzo często!)
topy - H&M, sh
buty - H&M %
torebka - H&M


Zostałam zaproszona na wesele, które odbędzie się pod koniec sierpnia. Z jednej strony się cieszę, bo dawno nie byłam na takiej imprezie, ale jednocześnie jestem przerażona na samą myśl o szukaniu sukienki i reszty dodatków. Udało mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy na wakacje i niestety teraz wyjazd nad morze stoi pod znakiem zapytania, bo nagle pojawiły się nowe, nieplanowane wydatki.
Szukam sukienki w rozmiarze 34/36, butów 39/40 i jakiejś niedużej torebki. Jeśli macie coś takiego na sprzedaż (lub wymianę za pośrednictwem szafa.pl/wizaż), to piszcie ;)

Interesują mnie także fajne, niedrogie kwatery nad morzem (dla 4 osób). Możecie mi coś polecić?





Trzy miesiące temu kupiłam dwa kostiumy w Carry i nie wiem dlaczego jeszcze ich Wam nie pokazałam. Jednoczęściowy nabyłam z myślą o basenie i muszę przyznać, że w 100% spełnia moje oczekiwania! Nie jest zbyt mocno wykrojony na dole, ładnie leży na biuście i o dziwo nie wyglądam w nim jak kulturysta. Co więcej jest bardzo sprytnie uszyty - z przodu ma dwie warstwy materiału. Jedna mocno przylega do ciała, a druga marszczy się maskując mój "ciążowy" brzuch.

_______________

Zapraszam na lakierowy konkurs u Pauli!

http://za-wysoko.blogspot.com/2011/07/lakierowy-konkurs.html

_______________

19 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o sukienki to polecam ci asos - zajrzyj w dział wyprzedaży, ostatnio kolezanka kupila świetną sukienkę za 60 zl, a wysylka jest darmowa ;)

    bułeczki-serduszka to moje ulubione pieczywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam Cię do nagrody :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. philadelphie mozna kupic w pl? m. ja uwielbia i je ciagle ;) ale u nas jej nie wiedzialam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten jednoczęściowy kostium super! Bikini ze sznurkami to mój nagorszy koszmar;)

    Zobaczę czy nie mam jakiejś fajnej sukienki na zbyciu,i tak miałam coś powystawiać na allezło;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bylam na stronce, ktora mi podalas i w sumie tylko w poscie ta dziewczyna napisala,ze cooper wypada najslabiej. w filmiku juz nic o tym nie mowila, wiec wciaz jestem na niego napalona :) a do tego jeszcze ten moonstone mi sie podoba.
    joko jakos mnie nie przekonuje, poza tym splukalam swoje polskie konto na lilou, wiec nic zamawiac z netu juz nie moge :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja bym sobie rękę dała uciąć, że to na pierwszym zdjęciu to arbuz ;)
    wiesz, że mamy identyczne rozmiary? zarówno ubrań jak i butów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ten jednoczęściowy kostium!!! Hmmm, będę jutro w Platanie to chyba zahaczę o carry bo tam już wyprzedaże 70%! Kupiłam dzisiaj tą koszulkę z h&m z suwakiem z tyłu, którą kiedyś pokazywałaś, w końcu udało mi się ją znaleźć!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam Cię do nagrody, szczegóły u mnie
    http://www.szpilkibalerinki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. pyszne kanapeczki:)) naczytałam się o dobrodziejstwach avokado i chyba zacznę jeść je regularnie ps ładny ten kostium jednoczęściowy

    OdpowiedzUsuń
  10. To serduszko przypomniało mi, jaka jestem głodna.

    A jakiej sukienki poszukujesz? Tzn. masz jakiś fason na myśli? Ja mam jedną sukienkę o której sprzedaży myślę ale nie wiem, czy by Ci się spodobała. Kolory - złoty, brązowy z elementami czarnego.

    A gdzie dokładniej nad morze chcecie "zjechać"?

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatnio w Carry widziałam ten, lub bardzo podobny (chodzi o czarny) i wpadł mi w oko. Tylko pomyślałam po co mi jednoczęściowy na plaże. O basenie zapomniałam :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Butów nie mam, ale może by się jakaś sukienka znalazła. Czego szukasz konkretnie?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też ostatnio obkupiłam się w Carry, na wyprzedaży, o dziwo normalnie nic tm nigdy fajnego nie trafiam, a teraz kupiłam 4 rzeczy za jednym zapachem;)
    Fantastyczny ten czarny, dla mnie byłby dobry;pp prawie...jeszcze tylko parełło do podłogi i luz;)

    OdpowiedzUsuń
  14. rysunek mojego chłopa oczywiście, ja rysować kompletnie nie potrafię ;)
    bez aparatu jest o niebo lepiej, zwłaszcza teraz, kiedy zdążyłam się już przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. kupilam cooper ;) zastanawialam sie jeszcze nad tym moonstone,ale mam cienie podobne do nich, dlatego stanelo na cooperze. mam andzieje,ze sie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hej
    w piątek jedziemy nad morze, do Gdyni. W sumie, to pewnie bardziej do Gdyni niż nad morze, jeśli pogoda będzie taka, jak dzisiaj za oknem. Ale lepsze to niż siedzenie w domu z teściową, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  17. wracamy w poniedziałek. Szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie, nie planuję żadnego spotkania. Nie udało się jakoś a i ja nie będę jakoś pewnie miała czasu. Z mężem jadę, więc nie będę go zamęczać wożeniem mnie na plotki, no i Jagna. To jednak troszkę uciążliwe wszystko. Poza tym, jadę do rodziny, więc też tak głupio przyjechać i za chwilę uciekać na spotkanie z dziewczynami, co nie? Nie wiem sama.

    OdpowiedzUsuń
  19. aa szkoda mówić, ktoś mi powiedział, że dziewczyna skopiowała mój wpis o cieście francuskim - pozmieniala tylko szyk zdań. zwróciłam jej uwagę, że mogłaby chociaż poinformować, że użyła mojego wpisu i się zaczeło. wszystkiego się wyparła, twierdziła ze ameryki nie odrkryłam i takie przepisy są wszedzie (mimo ze ja pisałam go własnymi słowami) odpuściłam jej, bo stwierdziłam, że szkoda nerwów.
    ale dzień później odezwała się twierdząc, że porównała wpisy i są tylko podobne i generalnie niepotrzebnie się czepiam. weszłam na jej bloga i okazało się że edytowała wpis, dlatego też teraz są tylko podobne. no i generalnie próbuje ze mnie zrobić kretynkę twierdząc, że niesłusznie ją oskarżyłam...

    OdpowiedzUsuń