Ta dziewczyna to jakiś piekielny pochłaniacz pozytywnej energii i dobrego nastroju! Potrafiła wydzwaniać do swojej mamy kilka razy dziennie żaląc się jak bardzo jest nieszczęśliwa: miasto brzydkie, pogoda nie taka, za zimno, za ciepło, za duży wiatr, wąska plaża, za daleko do plaży, za małe lustro w pokoju, zbyt mokry piasek, zbyt strome schody, niesmaczny obiad... Ok, Jastrzębia Góra nie jest szczególnie atrakcyjnym miastem, tym bardziej dla młodych osób, ale prawda jest taka, że pojechałam tam przede wszystkim po to, aby poleżeć na plaży, a nie zwiedzać. P. najpierw narzekała na brak klubów, a gdy chciałyśmy ją chociaż wyciągnąć na piwo udawała zmęczoną.
Pogoda dopisała, przywiozłam ze sobą dwie pary kolczyków, bransoletkę, nadmorską opaleniznę i piasek w butach. Nie zjadłam ani kawałka świeżej ryby, za to zapoznałam się z prawie całą kartą drinków w jednym z barów :P Dzięki nim wraz z K. jakoś znosiłyśmy humory naszej znajomej.
Pomimo tego, iż wyjazd nie był szczególnie udany i tak cieszę się, że wyrwałam się z domu na te kilka dni.
EDIT:
P. to bliska koleżanka K., dla mnie to tylko znajoma, z którą rzadko się widuję. Sama zaproponowała nam wyjazd, potem coś jej się odwidziało i nie chciała się przyznać do tego, że woli spędzić urlop inaczej. Głupio mi było do niej zadzwonić i powiedzieć wprost, że nie potrzebujemy jej łaski, bo nie chciałam psuć relacji między dziewczynami. Moja przyjaciółka nie zawsze potrafi postawić na swoim i woli dla świętego spokoju się na coś zgodzić niż się z kimś kłócić. Ona bywa wręcz przesadnie grzeczna i ustępliwa, czym często wyprowadza mnie z równowagi, bo ja jestem zupełnie inna pod tym względem...
Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę udanego weekendu :)
GIF (kliknij na obrazek!)
GIF (kliknij na obrazek!)
GIF (kliknij na obrazek!)
GIF (kliknij na obrazek!)
GIF (kliknij na obrazek!)





Hmm skoro ona jest taka dziwna, męcząca itd, to musiałyście z nią jechać???
OdpowiedzUsuńfajne zdjęcia!!!
OdpowiedzUsuńwidać,że mimo wszystko było super!!!i pogoda wam się udała;) a tej laski wiecej nie bierzcie!!!!a co Twoja mama mówiła na te jej telefony...?
OdpowiedzUsuńeh, uwielbiam takich ludzi ;/ ale i tak zazdroszczę tego wyrwania się chociaż na trochę.
OdpowiedzUsuńz tym cokiem szkoda :( też żałuję, że nie pojechałam, w tamtym roku było naprawdę fajnie :)
ja dzisiaj się dowiedziałam, że nie pójdę na plg która rozpoczyna się w nd, miałam iść z 2 koleżankami, ale ostatecznie dziś powiedziały że nie idą. cóż - dobrze, że nie zrobiły tego jutro :)
a rowerem jeżdżę po lasach raczej, boję się po ulicach jeździć.
i gify super :D
OdpowiedzUsuńrozumiem, że to ostatnia wycieczka z trzecią koleżanką? :) cóż, niekiedy okazuje sie na miejscu, że ktoś jets mało rozrywkowy i nic mu nie pasuje.
OdpowiedzUsuńPamiątka fajna :)
Na szczęście mimo marudy widac że nie było najgorzej:) Przynajmniej wiesz kogo nie brać następnym razem:)) ale ten teks z lusterkiem w pokoju boski;DDD Ja w zeszłym roku marzyłam o Coke festiwalu ale ja jako mamuśka moge sobie pomarzyć o takich wyjazdach:((((
OdpowiedzUsuńgifty są świetne! właśnie przeglądając dziś blogi byłam ciekawa kiedy napiszesz relację z wyjazdu :)
OdpowiedzUsuńnie znoszę takich ludzi, którym nic nie pasuje- jesteśmy na wakacjach w takich warunkach czy innych, ale mamy się cieszyć tym co jest! kilka razy byłam nad morzem i nie zawsze trafiłam na pogodę czy inne atrakcje, ale za każdym razem były to udane wakacje :) Dobrze że chociaż miałaś swoją przyjaciółkę- pomyśl co by było gdybyś była sama z P. :)))
p.s. masz zaj*** figurę! :)
Kochana, ja się Ciebie pytałam, gdzie Ty się wybierasz nad morze. Byłaś tak blisko 3miasta... :(
OdpowiedzUsuńDobrze, że mimo wszystko nie dałaś się tak całkiem wyssać temu energetycznemu wampirowi, że jednak udało Ci się w tych warunkach odpocząć i nie stracić humoru:) Metoda alkoholowa całkiem chyba skuteczna i przyjemna;) Boskie gify:)
OdpowiedzUsuńJako noworoczne postanowienie proponuję - nigdy więcej wakacji, urlopu, weekendu a nawet wypadu do klubu z P.;)
co Wy za marude ze soba zabraliscie :P
OdpowiedzUsuńI nie spotkałaś się z nami w 3mieście???
OdpowiedzUsuńPo zdjęciach widać, że fajnie było, ale ja się pytam po co z Wami w takim razie ta dziewczyna pojechała?:)
Pozdr.
Są, są, ale wszystko zależy od miejsca, dwa dni temu w innym miejscu widzieliśmy wielkie krzaki, uginające się pod ciężarem zupełnie jeszcze zielonych jeżyn:)
OdpowiedzUsuńojojoj nie zazdroszczę koleżanki ;) ale zdjęcia przynajmniej przywiozłaś ładne ;)
OdpowiedzUsuńa co do muffinków: koszt blachy razem z przesyłką na allegro to ~20zł, więc zamawiaj i szalej ;)
Nie znoszę takich marud:/
OdpowiedzUsuń