25 grudnia 2011

It`s Christmas Time

Padam...

Przygotowania do świąt totalnie mnie wykończyły. Druga połowa grudnia to zawsze mnóstwo biegania, kupowania, pakowania, lepienia, pieczenia, szorowania, ozdabiania, wycierania, ustawiania... i wszystko po to, aby przyjemnie spędzić ten jeden magiczny wieczór. W zeszłym roku byliśmy zaproszeni na Wigilię do siostry mojej mamy, a tym razem role się odwróciły. Przyznam, że zorganizowanie kolacji dla 13 osób było nie lada wyzwaniem, które kosztowało mnie kilka zarwanych nocy. Chyba było warto, bo wieczór mogę zaliczyć do wyjątkowo przyjemnych, zarówno pod względem konsumpcyjnym, jak i towarzyskim. Udało nam się wszystko przygotować na czas, bez nerwów i kłótni, a goście, którzy nie słyną z punktualności pojawili się o umówionej godzinie. Na stole zadebiutowała nowa potrawa według mojego pomysłu - półfrancuskie pierożki z zieloną soczewicą, a lepione przeze mnie po nocach pierniczki (z przepisu Ju :))) ) błyskawicznie zniknęły z patery. Nieskromnie przyznam, że ciasteczka wyszły lepsze niż ze sklepu!Niestety nic nie było w stanie przebić makiełek babci :)

Mikołaj tradycyjnie stanął na wysokości zadania i podrzucił pod choinkę same fajne rzeczy. Oto część z nich:


(CK BEAUTY - moje wymarzone perfumy!)




Pozytywny zestaw na miły początek dnia :)

A to prezent od klubowej Mikołajki (amolko1), który rozpakowałam kilka tygodni temu. Jeszcze się nim nie chwaliłam na blogu :)



Babcia rozdała wszystkim pięknie zapakowane karpetki z "wkładką" w postaci 50zł. Moja siostra dostała tyle prezentów, że niebieski banknot nie zrobił na niej większego wrażenia, co krótko skomentował nasz kuzyn:

Mateusz: Wiesz co Asia, ja się chyba bardziej ucieszyłem z prezentu...
Aśka: A co, dostałes stówę? :D



Haha, przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja z piątku:

Aśka: Justynka, Mikołaj zostawił dla ciebie prezent!
Ja: Dla mnie? Myślałam, że Mikołaj rozdaje prezenty tylko dzieciom.
Aśka: No coś ty! Rozdaje dużym i małym dzieciom, nawet emerytom!






Wczoraj miałam na sobie nową sukienkę z Tally Wejil, a dziś snuję się po domu w dresie i nadrabiam zaległości książkowo-serialowe, czyli uprawiam  zaawansowane lenistwo :)

Moje nowe muzyczne odkrycie - Julia Marcell. Jest porównywana do Bjork oraz Olivii Livki (niesłusznie). Moim zdaniem najbardziej przypomina Kate Nash, szczególnie w kawałku "Dancer". Dziś polecam utwór "Matrioshka":

12 komentarzy:

  1. ten leniwy dzień świateczny tpo mój ulubiony moment!ja sie dziś pół dnia snułam w nowej pizamie;)))
    muszę poznać ten zapach!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. a przepis jest Karolamy,ale czuję,ze prostowanie tu nic nie da,przylgnął do mnie na dobre;)ciesze się,że się udały i samkowały:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam od dwóch lat Julię M. i wracam do niej właśnie w święta:)
    Moja babcia też upominała się o te nasze klubowe pierniczki ("A nie ma tych pierniczków, co były w zeszłym roku?";))

    OdpowiedzUsuń
  4. Julię często można usłyszeć w radiowej Trójce, zwłaszcza w Offensywie :)

    Mam nadzieję, że jak się jutro wybiorę z Nim do lekarza znowu to się dowiem wszystkiego bo nie chciałabym, żeby się to jeszcze, kiedykolwiek powtórzyło :/

    Bardzo ciekawe prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne prezenty, piękna sukienka.. z takich świąt musisz być zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne prezenty i fajna kiecka :)
    mama m robila swiateczny obiad dla prawie 20 osob ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem coś o tym bo u nas co roku była wigilia ( a mam 4 rodzeństwa z czego 3 z rodziną) i trzeba było to z mamą ogarnąć. a W tym roku wigilia u siostry ( luksus taki że hej przyjechaliśmy do domu i nie trzeba było nic zmywać :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli święta sie udaly. Cziesze sie. I prezenty milutkie ;)

    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja go pamiętam jeszcze z "Trzeciej planety od słońca":p a ten drugi będzie mi się kojarzył już zawsze z "Wpadką":)

    OdpowiedzUsuń
  10. No, Mikołaj rzeczywiście się postarał:) I potwierdzam słowa Aśki - rozdaje nawet emerytom;)

    Piękna sukienka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolczyki wkręty bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najwięcej powymieniałam przez fb, jest tam taka grupa "oddam w dobre ręce, poszukuję, zamienię". Ale już jej nie polecam, jakiś bałagan się zrobił, kilka panien traktuje grupę jak swoje podwórko... przestało mi się podobać. I chyba się Szafą zainteresuję, bo coraz częściej o niej słyszę w kontekście pozbywania się ciuchów - ja nadal żyję w świecie, gdzie najlepsze na wszystko jest Allegro...

    OdpowiedzUsuń