Krótka marynarka z rękawami 34- Gina Tricot (z metką)
Szara kurtka - H&M
Zakochałam się w tej koszuli i już mam na nią kilka pomysłów. Przód ma nieco krótszy, bardzo lubię taki fason. Niedawno widziałam bardzo podobną koszulę w H&M (klik)
Szyfonowa bluzka - H&M. W rzeczywistości jest szmaragdowa.
Legginsy ze "skórzanymi" wstawkami - Reserved, 29zł (z wyprzedaży)
Długi sweter - Bik Bok
Top z różyczkami - Fishbone.
To nie pierwsze Walentynki, które spędzam jako singielka. Nie jest mi strasznie przykro z tego powodu, jednak szczerze mówiąc za rok wolałabym mieć z kim świętować ten wyjątkowy dzień. Dwa lata temu liczyłam na wspaniały wieczór w towarzystwie kogoś bliskiego, lecz mocno się rozczarowałam i teraz myślę, że wolę posiedzieć z kumpelą przy winie zamiast naiwnie wierzyć w to, ze facet stanie na wysokości zadania.
Wybierałam się na "Big Love", jednak po przeczytaniu wielu niepochelbnych komentarzy na temat tego filmu jakoś straciłam ochotę na wypad do kina. Poza tym odkryłam, że ktoś z produkcji dopuścił się poważnego wykroczenia i użył nielicencjonowanego nagrania audio, także chyba nie mam ochoty oglądać tego "dzieła"...
Winko już się chłodzi, a póki co rozgrzewam się dużą kawą z pianką. W zeszłym miesiącu kupiłam taki spieniacz i używam go bez przerwy. Uwielbiam kawę pokrytą puszystą chmurką mleka :)
P.S. Muszę się pochwalić, że właśnie wygrałam zestaw słodyczy w radiowym konkursie Czwórki :) Haha, czyli jednak ten dzień nie jest taki tragiczny :)
Wybierałam się na "Big Love", jednak po przeczytaniu wielu niepochelbnych komentarzy na temat tego filmu jakoś straciłam ochotę na wypad do kina. Poza tym odkryłam, że ktoś z produkcji dopuścił się poważnego wykroczenia i użył nielicencjonowanego nagrania audio, także chyba nie mam ochoty oglądać tego "dzieła"...
Winko już się chłodzi, a póki co rozgrzewam się dużą kawą z pianką. W zeszłym miesiącu kupiłam taki spieniacz i używam go bez przerwy. Uwielbiam kawę pokrytą puszystą chmurką mleka :)
P.S. Muszę się pochwalić, że właśnie wygrałam zestaw słodyczy w radiowym konkursie Czwórki :) Haha, czyli jednak ten dzień nie jest taki tragiczny :)
hejka pozdrawiam i miłego popołudnia
OdpowiedzUsuńUuu a też chciałam zobaczyć ten film...
OdpowiedzUsuńja kiedys poszlam w walentynki z kolezanka do kina :D nie przeszkadzalo nam to nic a nic :D
OdpowiedzUsuńI ja pewnie też zobaczę w necie...
OdpowiedzUsuńha!!!!! spędziłam dziś cudny dzień(jeszcze się nie skończył...) z mężem,ale stwierdziłam,ze godzinka w sh byłaby cudnym dopełniem;)wiec rozumiem Twój poranny wyskok z łóżka na mróz;)))))ostatnio wskoczyłam do sh zagrzac się,bo czekałam na meza i kupiłam super żakiet Esprit;))
OdpowiedzUsuńmasz rację,nie ma co liczyć,ze facet będzie gwarancją udanego wieczoru...lepiej spędzić go we własnym towarzystwie albo w babskim gronie:) a walentynki,jesli jest odpowiedni mezczyzna,można mieć co dzień,czego Ci z całego serca życze:*
Grochy są cudne! I sweter też!
OdpowiedzUsuńTakie walentynki to bardzo fajne walentynki:)
faaajny masz ten szmateks... nie sprzedajsz gdzies czasem szmateksowych ciuchow wktorych nie chodzisz?:P
OdpowiedzUsuńnie obchodzę tego święta, ale co roku się łudzę, że może w tym roku, tym razem ktoś, coś, jakoś, sama nie wiem ... ech.
OdpowiedzUsuńPs. ja normalnie muszę iść do kogoś na nauki, jak robić zakupy w SH :P
no musze przyznac ze zaszalalas, naprawde swietne zakupy:))))ja co chwile obiecuje sobie koniec z zakupami, ale na zly humor tylko nowe ciuchy/gadzety sa w stanie mi pomoc...
Usuńu mnie sie popieprzylo totalnie i juz nie wiem czy jestem sama czy tez nie, chore to;/// wiec pijmy! :)
ja też znowu sama ale też jakoś nie cierpię - wolę je spędzić samotnie niż w niewłaściwym towarzystwie:)
OdpowiedzUsuńja w szmateksie byłam wczoraj i totalnie nic nie znalazłam...nawet książek po angielsku za 2zł już nie prowadzą;/ (można było upolować prawdziwe perełki)
/anas
niestety w moim sh nie mają książek :( Szkoda, bo w takich sklepach można upolować niezłe perełki! kiedyś kupiłam oryginalną płytę Amy Winehouse za 1zł
UsuńDawno już nie byłam w lumpie, może jutro się wybiorę;D
OdpowiedzUsuńAle się obłowiłaś :)
OdpowiedzUsuńTeż mam taki spieniacz.
Wiesz...na swoim blogu wolę wpisy podróżnicze...Dzisiaj już nie pamiętam, że w ogóle gdzieś byłam. Znowu jechać mi się chce ;) A przecież nawet przy wpisie z podróży zawsze dorzucałam co u mnie :)
Walentynki - srynki. Nie obchodzę mimo, że tego dnia poznałam się z W.
a ja szukałam i szukałam takich ledżinsów!!!!
OdpowiedzUsuńfranz ferdinand, wiz kalifa, bon iver, friendy fires, bat for lashes. no ocipiec idzie.
OdpowiedzUsuńA u mnie średnio ciekawe SH, czasem coś fajnego udaje mi się jedynie dla dzieci upolować. Fajny ten szary sweterek. I ten spieniacz do mleka przemawia do mnie bo uwielbiam kawę z duuuużą ilością mleczka :)
OdpowiedzUsuńbyla jeszcze granatowa o ile dobrze pamietam :)
OdpowiedzUsuńno ciekawe co dostaniesz:) a koszula w grochy (chociaż ich nie lubie i chyba nie mam nic w ten wzór) bardzo mi się podoba a najbardziej to, że tył jest dłuższy
OdpowiedzUsuń