20 maja 2010

Urodzaj

Leje. Nie mam kaloszy, jedynie jakieś marne nieprzemakalno-przemakalne trampeczki. Marne, bo dziurawe, dziurawe więc jak najbardziej przemakalne. Uzupełnieniem outfitu jest połamany parasol, w tym sezonie noszony prostopadle do podłoża, gdyż deszcz już nie pada z góry, a z lewej strony na prawą, z prawej na lewą, bądź kłębi się dokładnie 164 centymentry nad ziemią i co kilka sekund udarza w powieki. Rozkosz.
Sprzedaż parasoli intensywnie wzrasta z dnia na dzień, podobnie jak zapotrzebowanie na gumowe obuwie. Jakiś nieznany prezenter z telewizji śniadaniowej otula niezgrabne nóżki gumowcami do połowy uda, zanurza się w jakimś przypadkowym bajorze (a woda wlewa mu się górą) i w tymże bajorze przeprowadza wywiad z biednym panem Zenkiem, Zdzisiem czy Krzysztofem, którego dom został całkowicie zalany. Ten ze łzami w oczach wylicza jakie straty poniósł. Z jego wypowiedzi wynika, że ocalały jedynie niektóre żyrandole i ewentualnie freski na suficie, o ile takowe posiadał. Cholerny żywioł…

W poniedziałek dostałam bardzo nietypową propozycję pracy, ale niestety czułam, że bym się w niej nie sprawdziła, więc odmówiłam. Może jutro wyjaśnię o co chodzi ;]

A teraz o urodzaju. Niby przypadkiem zajrzałam do second handu; w biegu, na chwilę. Zaowocowało to bardzo udanymi zdobyczami. (P.S. Second handy to ZŁO!):



Akurat od kilku tygodni szukałam bluzki w drobne kropki i znalazłam najlepszą z możliwych: czarną w beżowe groszki. H&M divided, ok 2zł. Nowa z metką.


COŚ w kolorze beżowym z gigantycznymi kieszeniami po bokach, w których zmieściłoby się spore dziecko. Chyba Topshop, ok 2zł.





15 komentarzy:

  1. O, tak - sh to zło:) A wiesz, co z mojego punktu widzenia jest w tym najbardziej złego? To, że prawie nigdy nie udaje mi się tam znaleźć nic dla siebie:/ Targana straszliwie złymi emocjami, podszytymi okrutną zazdrością oglądam Wasze secondhandowe zdobycze niemal ze łzami w oczach;)
    Cudne rzeczy złowiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się nad kaloszami zastanawiam, pogoda taka, że tylko w kaloszach chodzić ... :l Kiedy to się skończy ?!!! Za miesiąc ważna uroczystość rodzinno-towarzyska a tu pogoda spieprzona ;( Niedługo i ja pokażę swoje zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a więc ... kaloszy też nie mam i bardzo bardzo żałuję! ech ... pogoda do dupy to bym se chociaż takie jakieś kolorowiaste na syry założyła i śmigała, nie?
    po drugie, ja SH nie odwiedzam. No nie umiem robić tam zakupów! Serio! nieźle, co? Wiele okazji mnie omija, wiem, ale co mam począć ... taka ze mnie dziwaczka :)
    po trzecie i ostatnie ... ta ostatnia sukienka prześliczna! jednak nie moja długość, ja wolę lekko za kolano :P

    joł

    OdpowiedzUsuń
  4. zakupy super :) aj jakoś nigdy nie potrafię nic wygrzebać w SH.

    Pogoda na szczęście dopisuje, świeci słoneczko i jest fajnie cieplutko i oby te deszcze z Polski tutaj nie dotarły.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. tak, jest Polką.
    Chyba póki co nie będę ruszać tej kasy zwłaszcza że nie mam kiedy wydać. A jakieś wakacje by się przydały tylko jeszcze nie wiem kiedy przypadnie mi w udziale urlop.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja uwielbiam second handy już tyle skarbów tam znalazłam i nigdy się nie ma dosyć

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku! Ty to masz talent do sh! a kupujesz w takich na wagę czy z cenami przy każdej rzeczy?

    OdpowiedzUsuń
  8. genialne zakupy!! i jaka figura!!!:)) ja ubolewam bo na Cyprze sh nie ma, albo przynajmnije ja nie znalazlam;((

    OdpowiedzUsuń
  9. jestes widze swietnym wylawiaczem super tanich rzeczy...zazdroszcze..:).Rozowa sukienka czad..a czarna cudo...
    Swietna figurka!!

    OdpowiedzUsuń
  10. masz szczęście,że udaje ci się takie fajne rzeczy znaleźć..

    OdpowiedzUsuń
  11. wow! ten wielki t-shirt jest cudny! Sukienki różowej bym nie ruszała- masz świetną figurę i świetnie wyglądasz w tej kiecce! Ale w sumie w t-shircie częściej się chodzi..
    W każdym razie- zazdroszczę- i łowów i figury! :P

    OdpowiedzUsuń
  12. To z kieszeniami boskie! Potwierdzam sh to zło!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. ale nie skracaj tej różowej sukienki bo super ci podkreśla figurę serio!!! a jestem ciekawa jak wam kazali wymawiać Aberdeen:)) bo tutejsi Szkoci mówią pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mała czarna jest świetna. Ciekawe co to była za praca??? U mnie też padało sporo - choć na szczęscie powódź tu nie grozi. Tylko, że ciągle jest zimno. Dopiero co wczoraj się zrobiło miło a już jutro ma byc chłodniej ;/ Do kitu z taką wiosną.

    OdpowiedzUsuń