12 czerwca 2011

Joanna Sensual - plastry do depilacji twarzy


Gdybym  miała wymienić trzy czynności związane z pielęgnacją ciała, których strasznie nie lubię, to jestem pewna, że najwyższe miejsce na podium zajęłaby depilacja brwi (wcale nie ze względu na ból). Wyrywanie każdego włoska przy pomocy pęsety doprowadza mnie do szału i w połowie zabiegu mam ochotę się poddać. Uznałam, że dla tak niecierpliwych osób jak ja, idealnym rozwiązaniem będę plastry z woskiem. Kiedyś używałam pasków Veet, jednak nie byłam z nich zadowolona. Były potwornie klejące, strasznie podrażniały skórę, a zeskrobywanie resztek wosku było nie lada wyczynem, nawet przy pomocy chusteczki dołączonej do zestawu. Ok., depilacja nimi była skuteczna, ale jakim kosztem… Pewnego dnia skuszona promocją postanowiłam wypróbować plastry Joanna i już wiem, że nie zamienię ich na żadne inne :) Przez 3 lata zużyłam kilka opakowań i nigdy mnie nie zawiodły. 






Moja opinia:
Standardowe opakowanie  kosztuje od 5 do 9zł i zawiera 12 małych plastrów (6x2) wielkości połowy karty kredytowej (podczas jednego zabiegu zużywamy jedną, maksymalnie dwie sztuki) oraz małą oliwkę (10ml), która doskonale usuwa resztki wosku z twarzy. Swoją drogą szkoda, że firma Joanna nie produkuje tej oliwki w pełnowymiarowym opakowaniu, bo z pewnością bym się na nią skusiła.  Depilacja trwa dosłownie 5 minut i należy ją powtarzać mniej więcej co 14 dni, w zależności od potrzeb. Kiedyś używałam zwykłych, papierowych pasków, ale niedawno trafiłam na transparentne plastry z aloesem. Moim zdaniem jedne i drugie działają tak samo, chociaż te drugie są nieco dłuższe i zawierają więcej wosku. 





Osoby wyjątkowo wrażliwe na ból mogą odczuwać dyskomfort podczas zabiegu, jednak ja nie mam z tym problemu (nawet lubię takie delikatne mrowienie). Plastry są nasączone idealną ilością wosku i dzięki temu depilacja jest bardziej skuteczna, komfortowa.  To co pozostanie na skórze bez problemu zmyjemy dołączoną do zestawu oliwką. Postępując zgodnie z instrukcją na opakowaniu nie musimy się obawiać tego, że nasza skóra będzie silnie podrażniona, poparzona czy też pojawi się na niej nieestetyczna wysypka. Należy pamiętać o tym, że po przyłożeniu plastra trzeba go natychmiast oderwać, aby wosk nie zdążył się przykleić do skóry. Wtedy mamy pewność, że wyrwiemy jedynie włoski  i nie naruszymy delikatnego naskórka. 


Napisałam, ze paski Joanna nadają się do depilacji łuku brwiowego, ale oczywiście to nie ich jedyne zastosowanie. Jestem szczęśliwa posiadaczką grubych, kasztanowych loków, a co za tym idzie nad górną warga czasem dostrzegam delikatne, ciemne włoski. Moim zdaniem u kobiet wygląda to nieestetycznie, szczególnie latem, gdy ostre słońce bezczelnie uwydatnia wszystkie niedoskonałości. Depilacja tej części twarzy jest średnio przyjemna, jednak trwa bardzo krótko, więc da się wytrzymać.


Podsumowanie recenzji:
- kosmetyk jest dostępny w każdej drogerii
- tani
- wydajny
- delikatny i skuteczny (wyrywa tylko włoski, nie zrywa naskórka tak jak plastry Veet)
- nie podrażnia
- nie pachnie
- działa zgodnie z opisem producenta
- wosk jest klejący (jak to wosk), ale łatwo można go usunąć
- świetna oliwka dołączona do zestawu


Ocena: 10/10

* Wyżej opisany produkt został zakupiony przeze mnie, nie otrzymałam go od producenta, więc moja opinia jest w 100% obiektywna. 

24 komentarze:

  1. Zaciekawiłaś mnie tymi plastrami, bo i mnie depilacja brwi doprowadza do...szału znudzenia;) A z tzw. wąsikiem też mam problem, więc chyba spróbuję tych plastrów:)
    Co do pękaczy- kupiłam głównie dla zaspokojenia ciekawości - chciałam zobaczyć, jak to jest, jak on tak "pęka":) No i koniecznie musiałam to wypróbować na własnych paznokciach:) Ale jakoś nie sądzę, bym często go używała. Z drugiej strony - chodzę ostatnio w czerni, więc jedyny kolorowy akcent, na jaki sobie pozwalam, to paznokcie.
    A jeśli chodzi o nail tek - kupiłam już 3 razy, zawsze na alle i zawsze od innego sprzedawcy, w cenie ok. 20 zł. Sądząc po efektach kuracji - na pewno nie były to podróbki:)Wiem, że te odżywki mają różną pojemność, może stąd ta wysoka cena?

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja tam lubię sobie skubać brwi;))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja podobnie jak Ju:) jedyne co mnie wkurza to moja obecna pęseta, jest do kiltu, muszę kupić nową:)

    OdpowiedzUsuń
  4. z moim talentem depilacja brwi plastrem mogłaby się okazać tragiczna w skutkach ;]

    a co do nail teka (bo podpatrzyłam u beti, że pytałaś) to ja też na allegro kupowałam i teraz też właśnie niedawno kuzynka zamówiła i mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam wole oddac sie wręce fachowca

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie żadne plastry nie działają. A próbowałam już wiele :) Te także. Zero efektu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też czasem używam tych plastrów, ale tylko do drugiego wymienionego przez Ciebie zastosowania :)) Ciemne włosy to też czasami zmora :)))
    Brwi natomiast wyrywam pęsetą, plastrami jeszcze nie próbowałam.

    p.s. mam jeszcze pyt odnoście hh. Na tych zdjęciach wszystkie te paski wyglądają jak taśma, czy to tylko złudzenie? Szukałam połączenia różu z pomarańczem (też o nim pomyślałam :)) i wydaje mi się że można chyba u niego to zamówić (połączenie tych kolorów spodobało mi się po obejrzeniu filmiku katosu o dwukolorowych ustach :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę poszukać tych plastrów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez ich uzywam od lat:))) Sa swietne! Przede wszystkim bardzo dobrze usuwaja wloski, nie zostawiaja wosku w miejscu depilacji, a oliwka lagodzi podraznienie(niby to oliwka, a nie zostawia tlustego filmu). Zawsze jak jestem w Polsce to robie zapas. Wszystkie Veet'y moga sie schowac!

    OdpowiedzUsuń
  10. i jak depilujesz brwi woskiem, to masz normalny ładny kształt brwi?
    ja z moim talentem zostałabym bez brwi :) pozostałoby mi rysowanie ich kredką albo czymś xD dlatego męczę się pęsetą, ale raz na tydzień i jest ok :)

    wąsik też robię pęsetą, raz na miesiąc-dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam chodzę raz na miesiąc kosmetyczki, płacę 8zł za regulację brwi woskiem. kosmetyczka już wie w jakim łuku jest mi najlepiej, więc szkoda mi czasu i brwi na własnoręczne eksperymenty.

    za eyeliner nie chcę pieniędzy, już ci pisałam :) powtarzać się nie będę :) wyślij mi adres na mail: miya_ke@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  12. ee, ja tam lubię skubać 'normalnie' - taniej i mniej babrania;)
    ja za to nienawidzę "robić nóg".

    OdpowiedzUsuń
  13. brwi plastrem? :)
    wiesz,ze sprawdzalam ceny biletow do pl ;D?

    OdpowiedzUsuń
  14. jutro dzwonie sie umowic.. a raczej dzwoni mama m., bo zostaje zmuszona do wizyty ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Brwi to jedyne, co muszę robić u kosmetyczki. Nie ma opcji, żebym zrobiła coś z nimi sama, czy to woskiem czy pęsetą. Głównie dlatego, że boję się, że za dużo sobie powyrywam (a jestem kompulsywna i to wcale nie jest niemożliwe), a widziałam jak wygląda kobieta bez brwi - po prostu się boję.
    A co do tego sztyftu z Avonu, może trafiłaś na jakąś trefną partię albo ja na wyjątkowo dobrą, bo mój wytrzymał ze mną tydzień w górach, gdzie wcale się z nim delikatnie nie obchodziłam, a od tego czasu wrzucam go po prostu do torebki i ciągle jest cały. Trochę twardawy, to fakt, ale daje radę...

    OdpowiedzUsuń
  16. Sprawdzam do kiedy można brać udział w konkursach smsowych, zawsze następnego dnia jest nowy nr :) I zapisuje sobie to w kalendarzu, dzięki temu nie przeoczę. Niestety to nie działa w przypadku In Style'a. Z kolei na ich profilu na fb też uprzedzają dzień wcześniej:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mimo wszystko wolę regulować brwi pęsetą ;) ale nie wykluczam na przyszłość. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kleju w zestawie nie było, ale mam ten klej DUO - kupiłam go z kępkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak by tu powiedzieć - w kwestii arbuzowo-gryzowej uprzedziła Cię madziorkowa;)
    Zmieniłaś miejsce odcisków/komentarzy, prawda? A taka byłam dumna z siebie, że zapamiętałam, że u ciebie jest na górze i...zonk;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja się nigdy nie przekonam do plastrów raz próbowałam i coś złe robiłam bo w ogóle mi włosków nie wyrywało:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale super zmiana :D w końcu się nie będę gubić :*

    widziałam kawałek filmiku z DDTvn, ale nie zaciekawił mnie bo nawet osób tam występujących nie znam.
    Co do ilości lakierów to nie mam pojęcia - trzymam je w kilku miejscach: w pokoju, łazience i w lodówce w kuchni :D a co do wyprzedaży to wszystko w nowym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  22. byłam we wszystkich trzech ;] najmniej rzeczy oczywiście w porcie ;] ale i tak mnie ten rozgardiasz cały niezbyt zachęcił do kupna ;]
    jakie sandałki? takie płaskie rzymianki?

    i dziękuję za zmianę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. W sumie u nas jest tłum tylko przy głównych plażach, my raczej po kątach się kryjemy i mamy spokój;) Zdjecia z Pogorii w Dąbrowie Górniczej:)

    OdpowiedzUsuń