5 października 2011

Zakupy i kolejny głupi pomysł szefowej

Wypłatę zawsze dostaję pierwszego dnia miesiąca, ale ponieważ 1.10 wypadał w sobotę spodziewałam się, że tym razem otrzymam ją od razu po weekendzie. Po skończonej pracy szefowa powiedziała, że nie zrobi przelewu, bo "nie lubi wydawać kasy w poniedziałki" i mamy sie później upomnieć o swoje. Dzięki Bogu dostaliśmy pieniądze następnego dnia (czyli we wtorek), ale to nie zmienia faktu, iż moja szefowa jest przebiegłą małpą. Dziś znowu urządziła jakiś cyrk, bo poprosiłyśmy o zakup kilku podstawowych arykułów biurowych (dwie pary nożyczek, zszywacze, podkładka pod myszkę), a w odpowiedzi usłyszałyśmy, że jak chcemy, to możemy sobie przynieść swoje. Pewnie niedługo będę musiała przychodzić do pracy z własnym krzesłem i ołówkiem...






W sobotę wybrałam się na poszukiwania prezentu urodzinowego dla znajomej i przy okazj znalazłam kila rzeczy dla siebie. W I am kupiłam ciepłą czapkę, która byłaby idealna na jesień gydby nie to, że termometr od kilku dni pokazuje ponad 20*C :) W New Look dorwałam przecenione legginsy, a dzięki promocji w NANU NANA udało mi się uplować całkiem fajną torbę za grosze. Wiem, że wszyscy takie mają, ale nie przeszkadza mi to. Cały czas na zmianę noszę 3 torebki, które już całkiem mi zbrzydły, więc nowa jak najbardziej się przyda. Zobaczyłam, że jest przeceniona na ok 55zł, więc pobieglam z nią do kasy, a po chwili okazało się, że kosztuje jeszcze mniej, bo tylko 39zł. Jaka miła niespodzianka :) Na koniec zajrzałam do Inglota po dwa wcześniej upatrzone wkłady do kasetki, a w The Body Shop nabyłam kremowy rozświetlacz, o którym myślałam od dawna. Ma konsystencję lekkiej emulsji, łatwo sie rozprowadza i rzeczywiście pięknie wygląda na skórze, Nie zawiera żadnych drobinek, dzięki czemu uzyskujemy bardzo naturalny efekt tafli wody. Cudo!





\





Obecnie skupiam się na poszukiwaniach rzeczy na jesień i zimę. Mam na myśli przede wszystkim nowe buty oraz kurtkę. Sznurowane borki chyba kupię w New Look, a po puchowy płaszcz z chęcią pojachałabym do Zary, jednak niestety kosztuje tyle, że aby go mieć chyba musiałabym zaciągnąc spory kredyt :P

21 komentarzy:

  1. proszę,jakie udane zakupy;) a prezent tez kupiłaś,czy zapomniałaś?
    ja musze jakieś buty na zimę kupić,ale takie na co dzień,na płaskiej podeszwie,moze trochę sportowe?
    walnieta ta wasza szefowa

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo udane zakupy:) A ten rozświetlacz działa tak jak korektor? Ile kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj bylam na nieplanowanych zakupach i kupilam fane sznurowane botki takie jak ma zreszta Amolko, maja spory obcas ale sa tak fajnie wyprofilowane ze sie nie czuje wysokosci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. normalnie udusiłabym taką szefową

    OdpowiedzUsuń
  5. torebka super i jeszcze za taką cenę ! :)

    czy wszyscy szefowie są pojeb...? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam podobna torebkę i tez się nie przejmuje jak ktoś ma podobne rzeczy do moich lub nawet te sam...u mnie new look otwierają dopiero w przyszłym tyg. i nie mogę się doczekać, jakaś nowość w końcu i kolejny sklep do listy ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  7. To ma pomysły szefowa! :/ Fajowe zakupy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No bo naprawdę macie taaaakie wymagania! Zszywasz! Skandal!;P
    Fajowe zakupy-torebek nigdy za wiele:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jesteś pewna, że nie pracujesz razem ze mną? Bo u mnie dokładnie to samo. O nowy komputer prosiłyśmy się pół roku, aż musiał się stary popsuć :/ O artykułach biurowych nie wspomnę, bo wszystkiego jest mało...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pier....ę, co za baba z tej Twojej szefowej. Chyba jej się w głowie coś popierniczyło.

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawi mnie to cudo z the body shop...

    OdpowiedzUsuń
  12. no co Ty??!! 800 zł za państwowe???
    my płacimy za prywatne jakoś 880 zł jakoś, ale już wszystko w tym jest.
    chyba nie napiszę ile godzin pracuję ... bo byście mnie wyśmiały;) powiem, że mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. eee, no jak to swoje nożyczki masz przynieść??? matko, ja bym olała, niech kobieta zobaczy, że nie możecie pracować i już:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja niestety o swoją wypłatę muszę co miesiąc się upominać :/ powinnam dostawać ostatniego dnia miesiąca a zazwyczaj po kilku telefonach dostaje tydzień później :/ gdybym się nie przypomniała to pewnie bym wypłaty nie dostała :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna czapka !
    Mogę spytać ile kosztowała? ;).

    OdpowiedzUsuń
  16. Masakra z taka szefowa, nieźle bym się wkurzyła, u nas z tym nie ma problemu, jednego dnia szef musiał podjechać po mnie do sklepu, aby mnie wykupić bo okazało się że terminal nie działa, a skończyła mi się gotówka :) Ta czapka jest super i ten kolorek! Torba też fajna, powinnam sobie jakaś kupić, ale też potrzebny byłby kredyt na wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  17. strasznie wredna ta szefowa:/ torebka super!

    OdpowiedzUsuń
  18. wiesz co do kwasów - to fakt skutki uboczne mnie przeraziły, ale trwają bardzo krótko - pogorszenie stanu cery u mnie trwało koło tygodnia i nie było takie straszne - dobry podkład i korektor dawały radę. grunt to dbać o dobre nawilżenie i wyciszenie skóry - ja trochę aspekt nawilżania zaniedbałam i miałam podrażnioną skórę pod oczami. Nieuniknione są też skórki na twarzy, w końcu kwasy działają złuszczająco, ale da się przeżyć. Ogólnie dla takich efektów warto - ja po jednym miesiącu stosowania Glyco-A widzę bardzo dobre efekty - zmniejszone pory, ładniejszy koloryt, ogólnie skóra wygląda zdrowiej, choć nadal nie jest idealna (ale planuję powtórzyć kurację za jakiś czas). A co do kosmetyków jakie stosowałam to tak: przez miesiąc Glyco-A (najpierw na 20 minut potem stopniowo wydłużałam do całej nocy), równoczesnie stosowałam na dzień Effaclar K (wersja z kwasami), który super matowi i przedłuża trwałość makijażu. A teraz jak stosuję produkty Eucerin to robię tak: na dzień dalej Effaclar + rano mycie tonikiem i żelem Eucerinu, wieczorem to samo tylko zamiast Effaclaru nawilżający Eucerin :)

    OdpowiedzUsuń
  19. koniecznie pokaż mi buty!
    a o jakim peelingu kawowym mówisz?takim z fusów? kumpela sobie robiła i strasznie ją uczulił,a Tobie polecam-wypróbuj ten FM;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie rozumiem dlaczego rzeczy w Zarze są takie drogie. Przeciez to zwykła sieciówka...i często cena nie idzie w parze z jakością. I dlaczego w Hiszp i Portugalii ceny tam sa niższe? Tak, wiem, ze to hiszp marka ale to dla mnie nie jest wytłumaczeniem.
    Szefową masz boską!!!
    Fajnie, że Ci się taka okazja z torbą trafiła.
    Te biegam za butami.

    OdpowiedzUsuń