Zgodnie z zapowiedzią w tym tygodniu wybrałam sie do fryzjera, a na zdjęciu możecie zobaczyć na jaką fryzurę się zdecydowałam. Nie jestem w 100% zadowolona i myślałam, że efekt będzie inny, ale przez niecałe 22 lata zdążyłam się przyzwyczaić do tego, iż moje włosy żyja własnym życiem i nie ważne jakie ciecie wybiorę - zawsze będą brzydkie. Skróciłam suche, które az się o to prosiły, wróciłam do grzywki i na tym kończy się moja radość ;] Nie lubię wizyt u fryzjera.

Komoda i tak mi sie nie domyka, ale to wcale nie powstrzymuje mnie od kupowania nowych ubrań. W H&M skusiłam się na gładką koszulkę-bazę oraz okulary, a w House na spódniczkę i T-shirt, bo trafiłam na mini wyprzedaż. Jestem ciekawa kiedy przestanę zwracac uwagę na czarne bluzki :) Czerwony kardigan, na który polowałam mam z internetowej wymiany.
Na dworze jest tak pięknie, że nie mogłam zmarnować wspaniałej pogody i cały dzień spędziłam na świeżym powietrzu. Zamiast gnić przed telewizorem pograłam ze znajomymi w siatkówkę, a potem wyciągnęłam kilka dziewczyn na rolki. Popołudnie zakończyłam pysznym obiadem - makaronem z pomidorami, mozzarellą i rukolą. To danie ostatnio króluje w mojej kuchni, bo bardzo łatwo je przygotować, składniki sa niedrogie, smakuje fantastycznie, a do tego kojarzy mi się z wkacjami :)
Wakacje, właśnie... Wypadałoby przygotować ciało do lata, dlatego staram sie codziennie ćwiczyć chociaż przez pół godziny. Walczę z Panem Cellulitem, gdyż znudziło mnie towarzystwo osobistego asystenta moich ud. Szukam jakiegoś dobrego cellulutołamacza, Terminatora, który jednym ruchem zniecie pomarańczową skórkę rozmiarów Godzilli. Możecie mi polecić jakiś dobry kosmetyk?
Mam nadzieję, ze pamiętacie o rozdaniu u Asi :)
A kolor też zmieniłaś? Bo wygląda na jaśniejszy.
OdpowiedzUsuńŚwietna koszulka!! Ale obiecałam sobie, że nie kupię nic czarnego;P
OdpowiedzUsuńWizyt u fryzjera też nie lubię, a niech sobie żyją własnym życiem włosika;) Ładnie wyglądasz, pasuje Ci grzywka:) Też się nad nią zastanawiam, ale to się wiąże z wizyta u fryzjera, na którą nie mam ochoty po ostatnim płaczu po wizycie;P
Oj, wyglądasz całkiem inaczej, ale fajnie;) Dobrze Ci z grzywką;)
OdpowiedzUsuńwidzę, że u ciebie też makaron króluje ;)
OdpowiedzUsuńa z cellulitem to chyba nie taka łatwa sprawa - sama próbowałam już kilka kosmetyków a on dalej siedzi i sobie drwi na moich udziskach !
ee, no co Ty! ładnie wyglądają Twoje włosy! A kolor zmieniałaś?
OdpowiedzUsuńwiesz co ja też nie lubię fryzjera;) ale grzywką też fajnie wyglądasz, ja znalazłam balsam na cellulit wreszcie:)
OdpowiedzUsuńTwoje włosy wcale nie są brzydkie! wyglądasz bardzo fajnie :)
OdpowiedzUsuńzakupy tez i sie podobają :)
góra i dół stroju kosztowała 29.90
OdpowiedzUsuńnie widziałam Cię na żywo, ale patrząc na zdjęcie to bardziej bez grzywy mi się podobasz. hmmm ... ;)
OdpowiedzUsuńa cellulit? mam też, dupa, nie wiem jak się go pozbyć ... trzeba się z nim pogodzić chyba i już :P
Haha - ten cellulit. Wrrrr - nie lubię go. :)
OdpowiedzUsuńMuszę powiedzieć, że BARDZO mi się podobasz w nowej fryzurce!!!
T-shirt świetny.
U mnie było ładnie i niby ciepło ale tak mocno wiało, że odczucie ciepła za duże nie było.
Nie wiem dlaczego nie działa u mnie opcja "wklej". Nawet nie wiedziałam, że tak jest. A to może być gdzieś w ustawieniach bloga?
ładne są czekoladowe;)
OdpowiedzUsuńmowi wiecej po angielsku, ale ostatnio coraz wiecej zaczyna powtarzac po polsku. no i rozumie w dwóch językach, jak do niej mówię.
Pozdr.
P.S. potem zrobie nowy wpis.
bardzo fajne zakupy..sweterek jest suuper..i bardzo ladnie Ci w grzywce :)
OdpowiedzUsuńA mi sie podoba Twoja metamorfoza. Tez upolowałam koszulke w Hause.
OdpowiedzUsuńTeż miałam kiedyś taką samą fryzurę :) Ładnie Ci w tej grzywce :*
OdpowiedzUsuńI ja potrzebuję czarnej zwykłej bluzki, bo mam tylko białe :)
Recenzję napisałam na spontanie, i tak długo z tym zwlekałam. Balsam jest drogi, ale bardzo dobry. I mega wydajny! No ale nasze studenckie kieszenie nie są przygotowane na takie wydatki :)
I ja powinnam zaliczyć wizytę u fryzjera z Oliwką, nie wiem kiedy to nastąpi;/ Bardzo ładnie Ci z grzywką:) Ja od kilku dni testuję Eveline na cellulit więc za krótko żeby ocenić efekty:)
OdpowiedzUsuńJa też niestety nie mam wyjścia, dlatego ciągle się tu męczę:(
OdpowiedzUsuńa taam nie jest tak źle :) chodź i tak bardziej podoba mi się wersja z odsłoniętym czołem ;)
OdpowiedzUsuńa co do Twojego komentarza: mnie już kilka takich sytuacji nauczyło, żeby od razu korzystać z okazji i nie czekać "na potem" ;)
hejka podaję ci linki o cellulitowym wrogu:):
OdpowiedzUsuńhttp://www.ciao.co.uk/Soap_and_Glory_Slim_Wear__6824555
http://cgi.ebay.co.uk/SOAP-GLORY-SLIMWEAR-ANTI-CELLULITE-PEPTIDE-BALM-190ml-/400188065605?pt=UK_HeathBeauty_BathShowCons_RL&hash=item5d2d114745
naprawdę bardzo dobra seria:)
Mam jeden z oryginalnych szablonów bloggera. Ale wie co, ja probowałam sobie wstawić komentarz i wkleić link i się dało. A myślę, że nie miało tu znaczenia, że to robiłam to sobie ja :)
OdpowiedzUsuńHymmm, nie wie dlaczego tak jest.
OdpowiedzUsuńTeż mam dużo neutralnych barw,kolory też są ale ostatnio postanowiłam kupić coś żółtego- i znalazłam bluzkę w h&m za 30 zł w kanarkowym odcieniu :)
OdpowiedzUsuńPokażę niebawem :)
ladnie Ci w nowej fryzurze,ja tez tak mam ze jak sie obciacham to mi sie nie podoba ale zazwyczaj po paru dniach zmieniam zdanie :) fajne zakupy!koszulka supcio!
OdpowiedzUsuńJa używam balsamu Eveline i urządzonka do masażu, które niby rozbija tkankę tłuszczową. Ale efekt raczej słaby.
OdpowiedzUsuńależ wpadaj, nie ma sprawy ;) tylko uważaj, bo możesz trafić na dzień w którym gotuje mój tata - wtedy już nie jest tak fajnie :D
OdpowiedzUsuńtrzymam Cię za słowo z tym jedzeniowym wpisem ;)
Ta promocja była w tamtym roku, gdy weszła ta kolekcja, którą reklamowała Anja Rubik- sweterki w kolorowe paski, sukienki itd, chyba to było w pażdzierniku i trwała kilka dni. Zupełnie zapomniałam o tej karcie, bo myślałam, że skoro zwróciłam część zakupów to karta też się anulowała. Dopiero ostatnio sprawdziłam czy są tam jakieś środki i okazało się że tak :) Też sobie plułam, że mogłam zrobić kilka razy takie zakupy, potem wszystko oddać i nieźle zarobić. Ale było już za późno :))
OdpowiedzUsuńBluzkę pokażę, ona jest teraz w hm na promocji, przód ma taki z małych jakby płatków nachodzących na siebie, na pewno ją widziałaś.
Oj miałam,miałam z Czesławem sen i bardzo się wstydzę, jaki on był;P
OdpowiedzUsuńKolczyków mam ok 100 par swoich, przynajmniej tyle się doliczyłam, bo więcej mi się nie chciało plus kolczyki na sprzedaż/do rozdania. Chyba jakiś konkurs zrobię, by sięich pozbyć;) A trzymam w takiej komódce z ikea (http://i142.photobucket.com/albums/r115/sztukownia/Lula/DSCF2959.jpg),szkatułce i paru innych miejscach:P
no to czekam w takim razie na Twój wpis z niecierpliwością, chętnie spróbuję innej wersji kiedy mnie znowu najdzie ochota na ciasto ;)
OdpowiedzUsuńNie,oczywiście, że są w pary połączone, inaczej bym zwariowała;D Aa dziś kupiłam kolejną parę;P
OdpowiedzUsuńZ grzywką Ci ładnie:)
OdpowiedzUsuń