3 kwietnia 2011

"Krzyżówka Dnia "/ fryzjer



Zgodnie z zapowiedzią w tym tygodniu wybrałam sie do fryzjera, a na zdjęciu możecie zobaczyć na jaką fryzurę się zdecydowałam. Nie jestem w 100% zadowolona i myślałam, że efekt będzie inny, ale przez niecałe 22 lata zdążyłam się przyzwyczaić do tego, iż moje włosy żyja własnym życiem i nie ważne jakie ciecie wybiorę - zawsze będą brzydkie. Skróciłam suche, które az się o to prosiły, wróciłam do grzywki i na tym kończy się moja radość ;] Nie lubię wizyt u fryzjera.




Komoda i tak mi sie nie domyka, ale to wcale nie powstrzymuje mnie od kupowania nowych ubrań. W H&M skusiłam się na gładką koszulkę-bazę oraz okulary, a w House na spódniczkę i T-shirt, bo trafiłam na mini wyprzedaż. Jestem ciekawa kiedy przestanę zwracac uwagę na czarne bluzki :) Czerwony kardigan, na który polowałam mam z internetowej wymiany.





Na dworze jest tak pięknie, że nie mogłam zmarnować wspaniałej pogody i cały dzień spędziłam na świeżym powietrzu. Zamiast gnić przed telewizorem pograłam ze znajomymi w siatkówkę, a potem wyciągnęłam kilka dziewczyn na rolki. Popołudnie zakończyłam pysznym obiadem - makaronem z pomidorami, mozzarellą i rukolą. To danie ostatnio króluje w mojej kuchni, bo bardzo łatwo je przygotować, składniki sa niedrogie, smakuje fantastycznie, a do tego kojarzy mi się z wkacjami :)


Wakacje, właśnie... Wypadałoby przygotować ciało do lata, dlatego staram sie codziennie ćwiczyć chociaż przez pół godziny. Walczę z Panem Cellulitem, gdyż znudziło mnie towarzystwo osobistego asystenta moich ud. Szukam jakiegoś dobrego cellulutołamacza, Terminatora, który jednym ruchem zniecie pomarańczową skórkę rozmiarów Godzilli. Możecie mi polecić jakiś dobry kosmetyk?

Mam nadzieję, ze pamiętacie o rozdaniu u Asi :)

29 komentarzy:

  1. A kolor też zmieniłaś? Bo wygląda na jaśniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna koszulka!! Ale obiecałam sobie, że nie kupię nic czarnego;P

    Wizyt u fryzjera też nie lubię, a niech sobie żyją własnym życiem włosika;) Ładnie wyglądasz, pasuje Ci grzywka:) Też się nad nią zastanawiam, ale to się wiąże z wizyta u fryzjera, na którą nie mam ochoty po ostatnim płaczu po wizycie;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, wyglądasz całkiem inaczej, ale fajnie;) Dobrze Ci z grzywką;)

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że u ciebie też makaron króluje ;)

    a z cellulitem to chyba nie taka łatwa sprawa - sama próbowałam już kilka kosmetyków a on dalej siedzi i sobie drwi na moich udziskach !

    OdpowiedzUsuń
  5. ee, no co Ty! ładnie wyglądają Twoje włosy! A kolor zmieniałaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. wiesz co ja też nie lubię fryzjera;) ale grzywką też fajnie wyglądasz, ja znalazłam balsam na cellulit wreszcie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje włosy wcale nie są brzydkie! wyglądasz bardzo fajnie :)
    zakupy tez i sie podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. góra i dół stroju kosztowała 29.90

    OdpowiedzUsuń
  9. nie widziałam Cię na żywo, ale patrząc na zdjęcie to bardziej bez grzywy mi się podobasz. hmmm ... ;)

    a cellulit? mam też, dupa, nie wiem jak się go pozbyć ... trzeba się z nim pogodzić chyba i już :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha - ten cellulit. Wrrrr - nie lubię go. :)

    Muszę powiedzieć, że BARDZO mi się podobasz w nowej fryzurce!!!

    T-shirt świetny.

    U mnie było ładnie i niby ciepło ale tak mocno wiało, że odczucie ciepła za duże nie było.

    Nie wiem dlaczego nie działa u mnie opcja "wklej". Nawet nie wiedziałam, że tak jest. A to może być gdzieś w ustawieniach bloga?

    OdpowiedzUsuń
  11. ładne są czekoladowe;)
    mowi wiecej po angielsku, ale ostatnio coraz wiecej zaczyna powtarzac po polsku. no i rozumie w dwóch językach, jak do niej mówię.
    Pozdr.
    P.S. potem zrobie nowy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajne zakupy..sweterek jest suuper..i bardzo ladnie Ci w grzywce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mi sie podoba Twoja metamorfoza. Tez upolowałam koszulke w Hause.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też miałam kiedyś taką samą fryzurę :) Ładnie Ci w tej grzywce :*
    I ja potrzebuję czarnej zwykłej bluzki, bo mam tylko białe :)

    Recenzję napisałam na spontanie, i tak długo z tym zwlekałam. Balsam jest drogi, ale bardzo dobry. I mega wydajny! No ale nasze studenckie kieszenie nie są przygotowane na takie wydatki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I ja powinnam zaliczyć wizytę u fryzjera z Oliwką, nie wiem kiedy to nastąpi;/ Bardzo ładnie Ci z grzywką:) Ja od kilku dni testuję Eveline na cellulit więc za krótko żeby ocenić efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też niestety nie mam wyjścia, dlatego ciągle się tu męczę:(

    OdpowiedzUsuń
  17. a taam nie jest tak źle :) chodź i tak bardziej podoba mi się wersja z odsłoniętym czołem ;)

    a co do Twojego komentarza: mnie już kilka takich sytuacji nauczyło, żeby od razu korzystać z okazji i nie czekać "na potem" ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. hejka podaję ci linki o cellulitowym wrogu:):
    http://www.ciao.co.uk/Soap_and_Glory_Slim_Wear__6824555

    http://cgi.ebay.co.uk/SOAP-GLORY-SLIMWEAR-ANTI-CELLULITE-PEPTIDE-BALM-190ml-/400188065605?pt=UK_HeathBeauty_BathShowCons_RL&hash=item5d2d114745

    naprawdę bardzo dobra seria:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam jeden z oryginalnych szablonów bloggera. Ale wie co, ja probowałam sobie wstawić komentarz i wkleić link i się dało. A myślę, że nie miało tu znaczenia, że to robiłam to sobie ja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hymmm, nie wie dlaczego tak jest.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mam dużo neutralnych barw,kolory też są ale ostatnio postanowiłam kupić coś żółtego- i znalazłam bluzkę w h&m za 30 zł w kanarkowym odcieniu :)
    Pokażę niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ladnie Ci w nowej fryzurze,ja tez tak mam ze jak sie obciacham to mi sie nie podoba ale zazwyczaj po paru dniach zmieniam zdanie :) fajne zakupy!koszulka supcio!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam balsamu Eveline i urządzonka do masażu, które niby rozbija tkankę tłuszczową. Ale efekt raczej słaby.

    OdpowiedzUsuń
  24. ależ wpadaj, nie ma sprawy ;) tylko uważaj, bo możesz trafić na dzień w którym gotuje mój tata - wtedy już nie jest tak fajnie :D
    trzymam Cię za słowo z tym jedzeniowym wpisem ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta promocja była w tamtym roku, gdy weszła ta kolekcja, którą reklamowała Anja Rubik- sweterki w kolorowe paski, sukienki itd, chyba to było w pażdzierniku i trwała kilka dni. Zupełnie zapomniałam o tej karcie, bo myślałam, że skoro zwróciłam część zakupów to karta też się anulowała. Dopiero ostatnio sprawdziłam czy są tam jakieś środki i okazało się że tak :) Też sobie plułam, że mogłam zrobić kilka razy takie zakupy, potem wszystko oddać i nieźle zarobić. Ale było już za późno :))

    Bluzkę pokażę, ona jest teraz w hm na promocji, przód ma taki z małych jakby płatków nachodzących na siebie, na pewno ją widziałaś.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj miałam,miałam z Czesławem sen i bardzo się wstydzę, jaki on był;P
    Kolczyków mam ok 100 par swoich, przynajmniej tyle się doliczyłam, bo więcej mi się nie chciało plus kolczyki na sprzedaż/do rozdania. Chyba jakiś konkurs zrobię, by sięich pozbyć;) A trzymam w takiej komódce z ikea (http://i142.photobucket.com/albums/r115/sztukownia/Lula/DSCF2959.jpg),szkatułce i paru innych miejscach:P

    OdpowiedzUsuń
  27. no to czekam w takim razie na Twój wpis z niecierpliwością, chętnie spróbuję innej wersji kiedy mnie znowu najdzie ochota na ciasto ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie,oczywiście, że są w pary połączone, inaczej bym zwariowała;D Aa dziś kupiłam kolejną parę;P

    OdpowiedzUsuń