Obiecałam Wam, ze pokażę fotki nowego pokoju, więc wypada dotrzymać słowa. Dziś mija dokładnie siedem lat od mojej przeprowadzki, także to dobry moment na tego typu wpis. Ściany wciąż są puste, brakuje lustra, obrazów, zdjęć, półek, ale zanim wszystko zamontuję pewnie miną wieki, dlatego na razie zobaczycie pokój tuż po metamorfozie. Później najwyżej dodam jakiś update Jeśli macie jakieś sugestie dotyczące tego co mogłabym zmienić, to chętnie je przeczytam :)
Właściwie remont mojej sypialni polegał tylko na odświeżeniu ścian, wymianie biurka, które dosłownie się rozlatywało (przez wiele miesięcy podtrzymywała je solidna okładka „Potopu” – jednak książki do czegoś się przydają :P) oraz zmianie ustawienia większości mebli. Tylko i aż - na początku nie mogłam sie przyzwyczaić do nowego wystroju i miewałam takie momenty, kiedy czułam się jakbym była w jakimś hotelu, a nie u siebie :). Do tej pory wszystkie meble były ustawione wzdłuż dłuższych ścian, co dawało efekt tramwaju, teraz pokój wygląda na krótszy i szerszy, dzięki czemu zyskałam sporo miejsca w jego centralnej części.
Mój pokój znajduje się na samym końcu długiego korytarza i tak wygląda od strony drzwi. W miejscu gdzie teraz stoi telewizor wcześniej wisiała słomkowa ścianka z koralików, na którą jeszcze nie znalazłam miejsca. W rogu znajduje się srebrny stolik, który planuję zastąpić jakąś zamykaną skrzynią. Niestety ich ceny zaczynają się od 100zł wzwyż (np. w IKEA), ale wydaje mi się, że widziałam coś podobnego za połowę tej ceny w TK MAXX, muszę tam pojechać.
Przeszkadzają mi puste ściany nad łóżkiem, ale nie mam na nie żadnego pomysłu…
Biurko kupiłam w IKEA, podobnie jak szafkę (która akurat była przeceniona o ponad połowę, bo wycofują ją ze sprzedaży) oraz dodatki. Większość z nich mam od dawna, ale niektóre pudełka i segregatory to nowe nabytki. Na początku wybrałam to samo biurko, ale w innym kolorze (biały blat z sosnowymi szufladami), jednak następnego dnia zmieniłam zdanie i wymieniłam je na ciemniejsze. Pozbyłam się także sporego kosza na śmieci, który niepotrzebnie zajmował miejsce pod biurkiem. Teraz mam nowy, mniejszy, schowany za drzwiami. Z różowego fotela chyba zrezygnują, bo w tym miejscu chciałabym powiesić jakiś duże lustro. Między biurkiem, a lustrem prawdopodobnie zamontuję zasłonkę z koralików, a do ściany przymocuje taką półkę.

Tak pokój wyglądał przed przemeblowaniem:

bardzo przytulne i ciepłe się wydaje:) pewnie przez te jasne kolory, bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńAle masz ładnie!!! Bardzo mi się podoba, kolor mebli ładnie się komponuje z kolorem ścian, lepiej niż z różowym. Co do fotela masz rację- jakoś nie pasuje do tego nowego wystroju :)
OdpowiedzUsuńOlivkę też widziałam wtedy co i Ty, bo i ja nie oglądam tego programu. Dziewczyna ma niesamowitą energię! :))
Paletkę sleek kupiłam po obejrzeniu filmiku ciasteczko25. Jak czekałam na przesyłkę, to się wahałam, czy takie nietypowe kolory będą mi służyć, ale zobaczyłam make-up katosu i pozbyłam się wszelkich wątpliwości :)
no fotel teraz nie pasuje do twojego włocha ;) bardzo ładny i przytulny pokój masz - podoba mi się bardziej te nowe wcielenie ;)
OdpowiedzUsuńmasz bardzo dużo ślicznych bibelotów :)
OdpowiedzUsuńco do ścian nad łóżkiem - może jakieś naklejki na ściane? na allegro jest mnóstwo ciekawych (i tanich!) do wyboru. sama mam takie :) bez problemu można je odkleić i wymienić, albo zmienić ich położenie. są mega łatwe w użyciu :)
a fotel wg mnie nie pasuje, dobry masz pomysł z usunięciem go :D
ładnie i bardzo przytulnie, te kolory robią swoje;)
OdpowiedzUsuńfajny pokoik :)
OdpowiedzUsuńja proponuję jakieś zdjęcie na ścianę, plakat z filmu może ... albo naklejkę. ;)
OdpowiedzUsuńsuper wszystko fajnie wyszło!
najpierw się poskarżę: za każdym razem jak chcę dodać u ciebie komentarz mam za tym problem, bo miotam się po blogu i nie wiem gdzie jest przycisk z komentarzami ;]
OdpowiedzUsuńa poza tym to ładnie u ciebie :) wydaje mi się, że pokój wygląda o wiele lepiej, gdy łóżko stoi całą długością przy oknie :D poza tym pokój wydaje się być przytulnym :D
tylko ten fotel trochę nie pasuje :]
a ze ścianami sama mam problem, już ponad rok mam 'nowy pokój', a ciągle na nich nic nie wisi, bo nic mi tam nie pasuje. tym bardziej, że jedną ścianę mam bardzo charakterystyczną: srebrną :D
teraz jest o niebo lepiej :))
OdpowiedzUsuńja tez nie mam pomysłu na moje puste ściany nad łóżkiem.. szukalam dość długo, co bym tam mogła dać, ale nic fajnego nie wpadlo mi w oko
Bardzo ładny pokój, ciepły i przytulny :) podoba mi się kolor ścian-mam taki sam ;))
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie tam u Ciebie:))Masz ładny i ustawny pokój,można pokombinować:)
OdpowiedzUsuńGdyby to był mój pokój to pewnie na jednej z tych ścian obok łóżka powiesiłabym jakiś widok z Nowego Yorku:)
bardzo ładny pokój :)
OdpowiedzUsuńśliczny pokój, taki jasny ;)
OdpowiedzUsuńNo po prostu bosko!!! :))) Wszystko mi sie podoba. A skoro denerwują Cię gołe ściany, to może powieś sobie na nie jakieś obrazki i zdjęcia...
OdpowiedzUsuńO! Albo jakąś naklejkę na ścianę. :) Najlepiej w kontrastowym kolorze. Jeśli zostawisz fotel to może właśnie w takim? :)
OdpowiedzUsuńBardzo przytulny pokój, w moim rodzinnym domu :) też mam zestwienie podbnych barw mam na jednej scianie rzymski poranek i na pozostalych 3 biała czekolade :) lube tą kolorystykę :)
OdpowiedzUsuńopalony wloch rządzi ;) super wystrój :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie to wszystko wygląda :) świetny ten kolor, ładnie się w nim wszystko komponuje (no może poza tym pink fotelem) ;))
OdpowiedzUsuńMicel bourjois jest porównywalny, vichy ma tylko te właściwości zwalczające niedoskonałości. Mam też piankę clean&clear i też ją lubię, ale wydaje mi się,że żel o wiele lepiej oczyszcza skórę.
OdpowiedzUsuńTak więc jak będziesz miała okazję to wypróbuj żel Normaderm :)
Mam jeszcze do Ciebie pytanie- kończy mi się krem pod oczy (ziaja rozjaśniający cienie :)) i muszę coś kupić. A pamiętam że swego czasu też szukałaś czegoś fajnego. Myślę trochę o flosleku.
wiem, wiem, droczę się tylko, jest naprawdę ślicznie :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię przemeblowania i kombinowanie z dodatkami w domu. Już czekam na ponowną przemiane mojego pokoju. A co do gołych ścian, we Flo są świetne obrazy np. z Audrey Hepburn albo radośniejsze z kolorowymi garbusami. Bardzo mi się podobają. No i oczywiście masa plakatów na allegro lub w Empiku.
OdpowiedzUsuńDzięki- wiedziałam że mi pomożesz! :*
OdpowiedzUsuńJa mam żel z bławatkiem i jest ok, nie podrażnia, nawilża, ale cieni nie rozjaśnił :)) No i chciałabym coś innego wypróbować.
Wybiorę się w przyszłym tyg do superpharm i coś kupię :)))
muszę w takim razie spróbować chałwowych ;)
OdpowiedzUsuńno przeciez napisalam,ze blyszczyki sa fajne, ale ze sie wylewaja to bede uzywac go tylko w domu. :P wtedy lezy sobie na chusteczce i w nosie mam,ze sie wylewa ;)
OdpowiedzUsuńwiesz, t o się wydaje, że duzo czasu do września, ale właśnie wcale dużo nie jest:( zanim się kogoś znajdzie, zanim się Zosia przyzwyczai ... wiesz. Zresztą nie wiem co robić - żłobek czy niania? Ale skłaniam się ku temu drugiemu, ale gdzie tu nianię znaleźć, a obcej całkiem osoby się boję.
OdpowiedzUsuńBez sensu.
Cudowny pokój ;) Mój też nie dawno przemeblowywałam, ale twój podoba mi się bardziej ;*
OdpowiedzUsuńNad łóżkiem zawiesiłabym jakieś obrazki w fajnej ramce, na przykład zdjęcia z ulic w NY albo Londynie bądź Paryżu, na pewno znajdziesz takie w necie :) Albo można też zrobić jakiś swój kolaż ;)Wycinki z gazet i inne ;)
Jeśli można to dodaje do blogrolla i zapraszam do siebie ;)
Dzięki :)
OdpowiedzUsuńMyślę że przeceny zaczną się ok 15 czerwca, choć w różnych sklepach są różne terminy.
Ja mocno pomarańczową widziałam w naturze z catrice - cena 19 zł, czyli sporo jak na pomadkę tej firmy :)
Wczoraj zakupiłam żel pod oczy z flos-leku, nie było zbyt dużego wyboru i kupiłam świetlik i rumianek :)
Hej :D
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie masz urządzony pokój i widzę, że jesteś tak samo jak Ja zwolenniczką małego przemeblowania co jakiś czas ;D
A co do powierzchni nad łóżkiem to polecam Ci kupić albo jakąś ciekawą naklejkę albo tapetę :)
Pozdrawiam!