Dialog z moją młodszą siostrą (ma 8 lat):
Asia: Justynka, zobacz jakie mam fajne pudełko!
Ja; Masz rację, zarąbiste
Asia: Co? Chyba ZAJEBISTE!
Byłam w lekkim szoku :P
Wrześniowe upały celebrowałam niemalże czterdziestostopniową gorączką i bólem zatok. Świetnie! Do soboty muszę wyzdrowieć, bo w weekend pracuję w Gołuchowie jako tłumacz/hostessa/przynieśwynieśpozamiataj i absolutnie nie mogę być chora, To już mój trzeci wyjazd na targi ogrodnicze, wiem czego mogę się spodziewać, znam większość osób z ekipy, ale to wcale nie oznacza, że mniej się stresuję. Wręcz przeciwnie! Szef tylko podnosi poprzeczkę i ma coraz większe wymagania, o czym już się zdążyłam przekonać w zeszłym roku. Z jednej strony potwornie się boje, ale z drugiej wiem, że będzie śmiesznie :) Jeśłi jesteście ciekawe jak wyglądały poprzednie targi, zapraszam do wpisu z września 2010 (klik)
Nie przyznam się do tego komu kibicowałam we wczorajszym meczu, ale zdradzę Wam moją małą tejemnicę - zawsze trzymam kciuki za lepszą drużynę, Nie jestem całkiem bez serca, więc trochę mi szkoda biało-czerwonych, ponieważ grali przyzwoicie, jednak nie zamierzam rozpaczać z tego powodu, że mecz zakończył się remisem, choć rzeczywiście z takiego wyniku nie może się cieszyć żadna ze stron.
P.S. Niemcy mają ładny hymn. Uwielbiam patrzeć na ich wykrzywione dzioby, gdy śpiewają:
"Sollen in der Welt behalten, ihren alten schönen Klang," :P
Niedługo będe musiała sobie zrobić przerwę od zakupów w ulubionym sh, więc korzystam póki mogę. Poniżej przedstawiam zdjęcia niektórych rzeczy, które udało mi się upolować podczas wakacji:
1. Chabrowa góra od bikini (nowa z metką) - H&M
2. Różowy t-shirt - H&M
3. Długa koszula - Cubus
4. Szara koszulka - Cubus
5. Czarne tregginsy - Kappahl
6. Łososiowa koszula - Vero Moda
7. Szara Tunika - Lindex
(Oczywiście wszystko tradycyjnie po 2,50zł ;D)
Mam jeszcze kilka rzeczy do pokazania, ale nie wszystkie zdjęcia są gotowe, więc dodam je w następnym wpisie :)
Na koniec chciałabym Wam polecić wyjątkowo ciekawy, przedstawiony z zupełnie nowej dla mnie perspektywy dokument o ataku na WTC - "9/11: Dzień, który zmienił świat" (9/11: Day That Changed The World)
Możecie go zobaczyć na przykład TUTAJ , albo poczekac po poniedziałku i o 22:25 włączyć TVP 1

używałam kiedyś peelingu morelowego, ale robił więcej krzywdy mojej skórze niż dobroczynnych działań. mam bardzo wrażliwą i delikatną skórę, więc złuszczać mogę skórę tylko za pomocą peelingu enzymatycznego lub oksybrazji (nie mylić z mikrobrazją). Ten peeling z Bielendy jest naprawdę dobry. Dermiką się rozczarowałam, na tapecie mam też nowość z Ziaji. Jak ten nie wypali to wrócę do Bielendy. recenzje różu już dopisałam, bo wczoraj się nie załadowała.
OdpowiedzUsuńzdrowia:*
OdpowiedzUsuńSiedzę sobie wczoraj na placu z mamą jednej z koleżanek z Oliwki. Helenka (Jej 4 letnia córka) była wyjątkowo nie miła dla mamy. Mama powiedziała że ma ją przeprosić inaczej jej nie przytuli. Mówię do Helenki:,, no Helenko jakie znasz magiczne słowo? A Helenka do mamy: fuck you!" nie wiedziałam co powiedzieć;/
OdpowiedzUsuńKuruj się:)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się ta łososiowa koszula:)
Pewnie nie będziesz miała czasu, by zwiedzić zamek?
Rzeczywiście trochę bez sensu;)
OdpowiedzUsuńJa tam lubię hiszpański hymn, bo nie muszą śpiewać:P
OdpowiedzUsuńA ta druga bramka niemców mnie wkurzyła:P Ale nic i tak przez następne 30 lat będziemy się szczycić,że z nimi zremisowaliśmy;P
Ja też chora, ale nie podoba mi się to, bo w pn.zaczyna mi się kurs foto i jak będę nieprzytomna to guzik z niego wyniosę:P
A do ciucha wybieram się już 2 tyg.i mi nie po drodze, a z 2 mies.nie byłam!! Może w pn.mi się uda:) Podobają mi się te 2 różowe koszule,super są!! A nie ta druga jest łososiowa, teraz doczytałam;)
dopiero teraz mi się w aktualizacjach ten post ukazał :/
OdpowiedzUsuńBlogger daje czadu :/
Aaa widziałam ten odcinek;D Myślałam,że to będzie poważniejsze i zaczęłam oglądać,choć i tak po części musiałam się z niektórymi z nich zgodzić np.że poród mnie przeraża, i też sądzę, że posiadanie dziecka to większe wyrzeczenie niż sielanka i też denerwuje mnie,że dzieci nie rozumieją co się do nich mówi;) I rozbawiła mnie ta laska z kolczykiem w sukience w grochy, jak temu małemu pokazywała jęzor, podczas gdy mama mówiła,ze jest przecież taaaki uroczy;)Ja tam lubię dziecii chciałabym je mieć,choć nie prędko i rozumiem te kobiety,które ma macierzyństwo się nie decydują:)
OdpowiedzUsuńDzieci wiedzą dokładnie co jak się nazywa. ;))) Świetne łupy. :) Dbaj o siebie i nie dopraw się bardziej przez weekend. :*
OdpowiedzUsuńHaha! Dobrą masz siostrzyczkę ;)
OdpowiedzUsuńdwie ostatnie rzeczy bardzo ładne, ja nie amm teraz czasu na SH ale musze sie wybrac!!
OdpowiedzUsuńZdrowka
ach,jak ja lubię ogladać zakupy!
OdpowiedzUsuńa dlaczego będziesz musiała zrezygnować z sh...?
Łososiowa koszula najpiękniejsza, ze wszystkich zdobyczy:)
OdpowiedzUsuńto czekam na zakupy ;)
OdpowiedzUsuńzawsze Ci zazdrościłam umiejętności buszowania w sh i takich łupów:)
OdpowiedzUsuńPodejrzewam, że najpierw zajęli się ludźmi, którzy zamówili wystawny obiad, nas olali, bo tylko kawa i herbata, to mały rachunek, więc i niski ewentualny napiwek;)
OdpowiedzUsuńU mnie się ostatnio dzieje coś takiego, że potrafię z dnia na dzień przytyć 2 kg, choć odżywiam się tak samo. Niby niedużo, ale już spodnie dopiąć ciężko. No i dużo trudniej, niż jeszcze kilka lat temu przychodzi mi zrzucenie tej nadwyżki.
ja wiem, rozumiem o co Ci chodzi, ale dziwi mnie, że uwierzył mi na słowo. Nie chcial zdjęć, odsyłania butów. 1 e-mail i po sprawie (miejmy nadzieję)
OdpowiedzUsuńdużo łupów ja też muszę moje pokazać
OdpowiedzUsuńwiesz co paznokcie jak paznokcie...gorzej ze skórkami i w ogóle skórą na palcach po tym hybrydowym koszmarze ;/ po tym moczeniu w acetonie nie mogę ich doprowadzić do porządku
OdpowiedzUsuńEwka ma rację - dwie ostatnie rzeczy są super!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńbardzo fajne rzeczy :)) Podoba mi się kilka :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie w wolnej chwili :)
kojarzę ich, bo do mnie też się odezwali - na prywatnego maila, a zazwyczaj propozycje współpracy składają raczej na tego blogowego, więc też mnie to trochę zdziwiło.
OdpowiedzUsuńale zgodziłam się, w końcu co mi szkodzi ;)
sliczne ciuszki :)
OdpowiedzUsuń